
Wróciłam właśnie od babci. Przejrzałam ostatnie posty. Aha.
Po długim namyśle, po godzinach cierpienia i niepewności, również zdecydowałam się na to, iż nie uczę się historii. Jest kilka powodów. Pierwszy: odwołał kółko z historii. Drugi: nie chce mi się. Trzeci: nie jestem zdesperowanym kujonem. Czwarty: nie zrobi kartkówki.
Chyba wystarczy, prawda?
Referatu też nie zrobiłam, bo nie miałam jak.
Chodzi mi po głowie pewien pomysł. Przyjdę do szkoły tylko na niemiecki, następnie zgłoszę się do blondi ze zniczem,iż idę na grób nieznanego żołnierza. Chętni?
Czekam na którąś z dziewczyn, gdyż chętnie pogadałbym na Skype.
Ciekawe, czy się doczekam.
marusia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz