poniedziałek, 31 października 2016

Ardnaskela to tak naprawdę HOMEOSTAZAA

Meisainis (hamburger) kazała wrzucić post, no to myślę- co mi tam, wrzucę!

Witam po n-latach nieobecności!

To ja homeostazaa, poważna studentka 2 roku medycyny.
Jeszcze te n-lat temu dałabym sobie uciąć palca za możliwość przedstawienia się w ten sposób, hehehe. No a teraz siedzę i płacze nad biochemią...
Nevermind...i z tym przedstawieniem się wyszłam prawie na 'Karola z prawa'.
No to może zacznijmy od początku...
Wczorajszy meeting w towarzystwie moich drogich wspolprowadzacych tego bloga przyniósł owocne postanowienie reaktywacji naszego arcydzieła. Pewnie i tak tego nikt nie przeczyta, ale kiedy znow odświeżymy tą stronę po paru latach będzie jeden wielki fun, a zarazem wzruszenie😍
Szczerze mówiąc (#tacohemingwaynamejmyśliforever), pobawie się tym razem w prywate i opiszę co działo się przez ostatnie miesiące w moim zabawnym życiu. No bo o czymś ten post musi być.. a jest o czym pisać!
Jak wspomina mesainis, wiele się przez te lata u nas pozmieniało, oczywiście aktualne jest to, że jesteśmy nadal młode, piękne i trzymamy się razem ♥ Zabrze, Wrocław, Opole, a czasami uda się Brzeg - wspólny Brzeg. W studenckim życiu już tak jest, że ciągle brak jest nam czasu. Przynajmniej z mojej perspektywy tak to wygląda na umedowskich studiach. Hero potwierdzi, że moim ulubionym zdaniem od jakiś 13 miesięcy jest - 'nie mam czasu'. Mam to szczęście, że z naszej cudownej czwórki, nasza dwójka mieszka razem, podbijając wrocławski Biskupin. Są telefony, internet, snapchaty, ale chyba jednak obecność chodź jednej osoby za ścianą jest naprawdę ważna! Jest bardzo ważna (jest od kogo bezpodstawnie i bez skrępowania pożyczyć suchy szampon 'bo mi się akurat skończył', albo dopić jej karton mleka 'bo nie opłaca mi się otwierać nowego'). 
Czyli jak już powiedziałam, dwie z naszej czwórki okupujemy Wrocław od ponad roku. Szczerze ubolewam nad tym, że nie wszystkie, no ale tak to już jest.. Mieszkamy z manią vis a vis - można by to ująć tak, że nie wstając z łóżek możemy się ze sobą porozumiewać, ale z reguły jednak wybieramy opcję 'nie chce mi się krzyczeć więc wyśle jej messenger' ♥
Jest super.
Co do studiów.. jest ciężko. Ale było gorzej. Albo może już przywykłam do tego natłoku wrażeń i nauki 24/7. Co tu dużo mówić - nienawidzę biochemii ♥ Grupa ze studiów ujdzie, chociaż o integracji za wiele mówić tu nie można. Właśnie skończyłam czytać serce z fizjo, zaraz biorę się za notatki z patofizjo..#31stoctoberevening 
Jeśli chodzi o związki, które mesainis też poruszyła to HEHEHE
Usunęłam konto z badoo, koniec zabawy. 3 randki z tego portalu to zdecydowanie za dużo. Chociaż nie powiem, trochę doświadczenia z wiedzy o facetach mi przybyło. Jednak doszłam do wniosku, że nie ma co szukać, samo przyjdzie jak ma przyjść ;) Jeśli chodzi o te 3 pozycje...: 
1) typowy student pwr, programista - za niski, nieśmiały, totalnie inny online, niż w rzeczywistości, pierwsze przypadkowe spotkanie na juwe, kolejne zaaranżowane na kawie-bez kawy, urwał kontakt jakieś 2 miesiące temu, chyba zrozumiał, że tu tylko friendzone...
2) typowy student prawa - wysoki -ok!, w miarę przystojny, zadufany w sobie, wręcz arogancki, chciał zaprosić mnie na 2 'randke' do teatru, ale w miarę szybko zdążyłam zapobiec tej dramatotragedii...
3)typowy już-nie-student informatyk- inteligentny, zabawny, uroczy, za niski.., etap był już dość poważny, ale zdążyłam (mam nadzieje) na czas zapobiec tragedii jego mocniejszego zauroczenia w mojej osobie..

4. pozycję mogłabym przypisać koledze ze studiów, który po imprezie końcowowakacyjnej postanowił zaprosić mnie na rowery w ekstremalną pogodę. Wypożyczyłam miejski, ubrałam kaptur i ruszyliśmy na wały. Było całkiem miło i zabawnie, obyło się nawet bez kataru. Potem była jeszcze jedna impreza w moim towarzystwie, przypadkowe spotkania w bibliotece.. Natomiast na ostatniej imprezie byłam chyba lekko ignorowana. Może to jakiś celowy zabieg, kto tam wie..  Nigdy nie zrozumiem facetów :>
Koniec końców, na tych studiach jak narazie nie ma żadnych związków, mesainis! ♥ 
Wracam do pato.. 

"19 lat później..." - a tak serio to tylko trzy

Wczoraj na cudownym wieczornym spotkaniu, popijając piwo i zajadając się frytkami przypomniałyśmy sobie o wspaniałych czasach prowadzenia tego bloga.
Tak niewiele czasu minęło, a w naszych życiach nastąpiło milion zmian.

Pełnoletność, Liceum ukończone wręcz wybitnie (he he no może oprócz Łosia - żarcik), prawo jazdy, studia, praca, związki.

Rozjechałyśmy się 3 różne kierunki, mimo to nasza przyjaźń trwa i trwać będzie. Brygady nie pokona żadna odległość!

Wczoraj postanowiłyśmy, że każda z nas raz na jakiś czas coś tutaj napisze.

Czekam z niecierpliwością na Wasze posty, dziewczyny.

poniedziałek, 9 września 2013

Do wakacji kawał czasu, jak żyć, panie premierze?

piątek, 31 maja 2013

jolo wf

Hello everyone!
To ja Ola i cieszę się, że Was znowu widzę :)
Jest super, pada deszcz. Wole jak świeci słońce, gdyż wtedy mogę podziwiać ten piękny świat zza szkieł moich różowych RayBanóf. Świat zza nich wygląda piękniej,wszystko jest takie różowe. No dobra, żartowalam. One nie są różowe, ale nie zmienia to faktu, że to RayBany (ouuu je). Nie ważne, że kupiłam je w Cro po okazyjnej cenie, ale to nadal RayBany. Szpan na okulary must be.
Ale wróćmy do sedna sprawy.. Pada deszcz i jest paskudnie. Mam właśnie wf i ćwiczę swe kciuki. Jest super. Zbliża się roczny z matmy (plis God help me) i zbliża się czwartek 5 czerwca. Hehehehehehehehehehehehehehehe. Nie powiem Wam dlaczemu jestem hepi, bo jeszcze się to nie uda. Powiem tylko tyle, ze uderzam na stolicę. Stolica Polski chyba każdy prawowity mieszczanin wie, co to i gdzie to. Jest tam megasuperzajebiscie, bi tak :D
Pozdrawiam serdecznie i idę grać w piłkę, bo dostane 1 z wf i bendzie zleeee xd See u soon

A


środa, 29 maja 2013

DO WAKACJI pozostało jeszcze 29 dni.
Bez weekendów i świąt pozostało 19 dni, ALE


- 5  dni czerwca na wagary
- 1 dzień na choroby


= 13 DNI 


( - 3 DNI NA WYCIECZKE ŁOS I JA  = 10)
SZKOLNYCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

niedziela, 19 maja 2013

DO WAKACJI pozostało jeszcze 39 dni.
Bez weekendów i świąt pozostało 26 dni, ALE


- 5  dni czerwca na wagary
- 1 dzień na choroby


= 20 DNI 


SZKOLNYCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


WAKACJE

sobota, 11 maja 2013

Dodam kilka zdjątek z naszego super wyjazdu do Wrocławia 8 maja


Opera♥

Hipsta

ładny budynek

saksofon <3

rynek

lemoniada w Pizzy Hut :3

Opera

Bluzka w tk maxxie

Mania wybiera spodnie

Olka się lansuje

Słit focia w lustrze musi być xD

Łoś szuka sukienki na wesele

Ładny kościół

Fontanna

Upał :(

Łany kościoł 2

Renoma i fajna szyba

Stylówa Łosia

Nie wiem kiedy powstało to zdjęcie

Ładna wieżyczka (ujęcie udane)

Ładna wieżyczka (+znak)

takie wrocławskie coś, czego jest tam dużo

kamieniczka

prawie jak wieża eiffla

rynek

rynek

rynek

starbucks:D

upał:(

w pociągu
Mariola i Anastazja- nasze nowe przyjaciółki
Od lewej: Eurydyka, Basia, Kasia, Asia i Joasia. Kasia zabiła swojego chłopaka i wsadzila sobie jego głowę do gablotki, Basia jest zazdrosna o związek Asi i Joasi, Eurydyka marzyła o tym, aby zostać modelką, jednak żadna agencja nie chciała jej przyjąć ze względu na jej mało emocjonalny wyraz twarzy.


Przyjechałyśmy, łaziłyśmy po lumpach, mieście, poszłyśmy do renomy, do pizzy hut i na dworzec. W domku byłyśmy przed 18;] Dzień jak najbardziej udany :]

no i tyle w temacie xD

nas matura nie dogoniat 

czwartek, 2 maja 2013

heheeeheeeeeeeeeeeee lubimy takie imprezy z MANIA :D:D;D:D:D:D;D

sobota, 27 kwietnia 2013

DO WAKACJI pozostało jeszcze 61 dni.
Bez weekendów i świąt pozostało 39 dni, ALE


- 3 dni podczas matur
- 5 dni czerwca na wagary
- 1 dni na choroby


= 30 DNI 


SZKOLNYCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


WAKACJE
hehe wczoraj byłyśmy w teatrze, my czyli: Mania, Biski, Ola R i ja. Był to ogólny wyjazd ze szkoły. Mieliśmy zbiórkę o 17.30... no i tak stoimy przed szkołą to ciągle tylko przychodzili kolejni nauczyciele :D w końcu okazało się, że oprócz naszej czwórki jedzie jeszcze 2 chłopaków, a reszta - 12 osób - to byli nauczyciele z rodzinami xD było bardzo śmiesznie i fajnie! Pani od fizyki pozwoliła nam iść przed sztuką do Solarisa (mieliśmy aż 10 minut na te szalone zakupy), a potem mieliśmy sami sobie dojść do teatru :D
Sztuka była bardzo fajna, byliśmy na Mayday 2. W sumie nie wiem czy 1 czy 2 była lepsza, dla mnie były tak samo dobre xD a wgl to miałyśmy super miejsca, na samym środku, blisko (a bylismy na najwiekszej sali) i wszystko było ładnie słychać i widać :D
Nie wiem jak dziewczyny, ale ja na taki następny wyjazd jadę!

A jak wracaliśmy to nas wzięło na wspominki i uznałyśmy, że 3 klasa gimbazy była najlepszym rokiem naszego życia :(

haha, a najśmieszniejsza była godzina 22, gdy byliśmy w Brzegu. Ludzi jak na Piątej Alei w Nowym Jorku xD Wszędzie świętujący maturzyści!!! Też chcę być już w 3. klasie:(

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Piękny, wiosenny dzień ...  Dziękujemy ks. Marcinowi, który był nasza muzą i nas natchnął




sobota, 30 marca 2013

Radosnych i pogodnych świąt! 

Smacznego jajka i


wszystkiego najpiękniejszego życzy


Brygada




czwartek, 21 marca 2013

DO WAKACJI pozostało jeszcze 98 dni.
Bez weekendów i świąt pozostało 63 dni, ALE



- 5 dni na choroby
- 5 dni podczas matur
- 2 dni na wycieczki
- 14 dni czerwca na wagary


= 37 DNI SZKOLNYCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

poniedziałek, 11 lutego 2013

DO WAKACJI pozostało jeszcze 136 dni.
Bez weekendów i świąt pozostało 91 dni, ALE



- 10 dni na choroby
- 5 dni podczas matur
- 2 dni na wycieczki
- 14 dni czerwca na wagary


= 60 DNI SZKOLNYCH








A TO TYLKO 2 MIESIĄCE.
KOCHAJMY SZKOŁĘ!

niedziela, 10 lutego 2013

Witaj blogasku zapomniany przez pokolenia! Dzisiaj odbyło się moje nieco spóźnione urodzinowe party. Z tej okazjichciałabym złożyć sobie najszczersze życzenia . okej. to był suchar. Tak naprawdę to chciałam się pochwalić, że dostałam w prezęcie od Oli ZACISK. Prawdziwy chirurgiczny zacisk. Gdu się tak nim bawiłam, sprawiając, że tkanki moich palców obumierały spadłam na pomysł założenia firmy (której to już z kolei). Nosiłaby ona roboczą nazwę "KILLER" i zajmowała się nielegalnym pobieraniem narządów oraz kastrowaniem zwierząt. Ola posiada z ni9elegalnego źródła więcej narzędzi chirurgicznych, więc firma ma spore sznse na funkcjonowanie. Wszystkich chcących skorzystać z naszych usłóg prosimy o kotnakt e-mailowy.

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Lezę sobie właśnie u babci na łóżku, czuję się jak człowiek z 200kg nadwagi. Za bardzo ochoty na nic nie mam, dlatego jem czekoladowe pralinki. Po 21 wrócę sobie do domku i potem na pasterkę. Święta są super, ale obawiam sie powrotu do szkoły, to będzie PORAŻKA. Tyle sprawdzianów:( Oczekujmy końca świata!

sobota, 8 grudnia 2012

Czy ten Pan jest chińczykiem?

Otóż to był motyw przewodni dzisiejszej zbiórki. Gdy po 2 godzinach stania przy drzwiach Biedronki zaczęło nam odwalać, pęcherze miały coraz mniej wolnego miejsca, a brzuchy burczały niemiłosiernie  wymyślałyśmy różne ciekawe teorię. Np. Pan kierownik, który pracował kiedyś w biedrze koło nas wygląda jak Chińczyk. Łoś uważa, że nie jest i żebym się zamknęła kazała mi sobie uświadomić, że ma wadę genetyczną. Uznałam jednak, że Pan Chińczyk o imieniu Grzesiek jest bardzo miły, bo zaproponował nam - biednym dziewczynkom - herbatkę. A zbiórka nam się przeciągnęła i stałyśmy 3,5 godziny. Ludzie brali nas za pracownice Biedronki, gdy stałyśmy na zmianę w środku i rozdawałyśmy ulotki ("Przepraszam gdzie stoi mleko?","Przepraszam, w jakiej cenie ten napój?", "Przepraszam, czy w sklepie dostanę jeszcze pendrvia?".

Ogólnie zebrałysmy 2 duże wózki i 2 koszyki wypełnione metr w górę makaronami *.* <3 :D

A zaraz jedziemy na filharmonię z Manią i będzie fajnie. Hehehe

piątek, 7 grudnia 2012

Dawno mnie tu nie było :D I nie wiem za bardzo o czym pisać.hehe Już wiem dodam po prostu ładny obrazek

WESOŁYCH ŚWIĄT :)



Znowu, weekend, jak miło:D
Dzisiaj byłysmy z Łosiem i Manią na olimpiadzie lingwistycznej, która była bardzo dziwna. Szkoda, że nie było żadnego chińskiego języka, tylko jakies prawie wymarłe języki z północnej Australii (<3). Niestety w tych zadaniach potrzebna jest logika, którą ma tylko Biskup, więc dziwię się czemu to ona nie poszła na ten konkurs.
Dziś był też spr z matmy. O dziwo wcale nie dała aż takiego trudnego (bo matfiz). Powinnam mieć 3:D

piątek, 30 listopada 2012

OLCHA , WIEDZ, ŻE KUSY MI GROZI!!!
nakrzycz na nią :D


Te 3 miesiące minęły zaskakująco szybko. Nie załapałam jeszcze ani jednej jedynki (tfu!). To dla mnie wielki sukces. Jutro otwierają galerię handlową (następną). Nasze miasto się rozwija! Niestety nie będzie mnie na otwarciu,  bo jadę na konkurs recytatorski do innej wiochy, czasem zwanej miastem polskiej piosenki, z Biskim. Dziś andrzejki, wywróżę sobie męża. I tyle, nie mam siły, a kusy mi nic nie zrobi. PRAWDA
Jesteśmy z Biskupem na krawędzi :D
Matematyki.
Jedynki z niej.
Ledwo trzymamy się tego minusa przy dwói :(

PO PROSTU NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ WYSTAWIANIA OCEN :D

Ale ogólnie bardzo fajnie. Jedni piją kawę, inni jedzą chipsy i żelki, a ja wcinam pół kg makaronu dziennie bez żadnych dodatków :D
Niedługo świętaaaa, ubieranie choinki (my juz we wtorek w naszej klasie), kupowanie (dostawanie) prezentów, jedzeeeeeeeeeeniee i wgl!

I sylwester z dwójką w tym roku. Raczej. Ale dopiero po 21, bo szybciej mam występ :D Możecie jechać ze mną!
Jutro WIELKIE otwarcie "GALERII" w Brzegu. Hura. Ale się cieszę. Będzie Cropp. Aha.
Przejdziemy się z Łosiem po południu.

Smutam tylko, bo nie wiedziałam o koncercie w starym :( a chciałam sobie pokolędować, chlip.
A niedługo Biskup będzie mieć słit 17. LOL, ZACZNIE 18 ROK ŻYCIA.

czwartek, 15 listopada 2012

Dawno mnie tu nie było:D I nie wiem za bardzo o czym pisać. Chciałabym się tylko podzielić zdjęciem ciekawe reklamy w "Gazecie Brzeskiej"
Ktoś chętnyy do Bliższego zapoznania się z procesem kremacji?? :DD
ech, z chęcią zobaczyłabym przedstawienie humana;( trza było isc do nowego :D no, albo na humana...
Ten tydzień jest bardzo fajny! Przepadło nam jakieś 5 godzin i codziennie kończymy szybciej niż powinniśmy (jutro do 11 oł jeah)

Dzisiaj zdeptałam łapkę mojego kota, ale dałam mu kurczaka w ramach przeprosin i już mnie kocha znów.

Premiera światowa PRZED ŚWITEM dzisiaj!!!!!!
A w sobotę ujrzymy to na własne oczy :D
Nie mogę się doczekać.

A tak wgl to odkryłam dziś coś takiego:
Nie lubię raczej takiej muzyki, ale to ma świetny tekst i wgl jakies klimatyczne jest.


A jeśli chodzi o inne świetne piosenki ze słowem "feel", to to jest mój faworyt:

♥♥♥♥♥♥♥♥



poniedziałek, 12 listopada 2012

Ten tydzień dla mnie jest bardzo śmieszny i radosny :D Minęła mi moja chandra jesienna, która jeszcze pewnie powróci, ale to po weekendzie. Otóż w tym tygodniu mam takie motto, żeby się nie przejmować szkołą i korzystać z ostatnich dni bycia "słit 15".

W sobotę urodzinki, rano Edzio, a potem pizzaaaaaaa :D

Jutro mamy z łosiem sprawdzian z fizy, ale jakoś nikomu nie spieszno do nauki. Dzisiaj jestem z siebie dumna, bo zrobiłam filmik po angielsku w ramach prezentacji o Londynie na informatykę. 
I odkryłam taka oto piosenkę [potrzebowałam  jakiegoś podkładu muzycznego, chociaż na początku zastanawiałam się czy nie dać Ivonie (De La Vera słucham) do przeczytania całego tekstu]. 

Dzisiaj z Łosiem jako że jesteśmy słit 15 robilyśmy sobie cała biologię słit focie, a ludzie się dziwnie patrzyli.
Oni już wiedzą, że nie jesteśmy normalne.


ZOSTAŁO 955 DO SKOŃCZENIA 3 KLASY

środa, 7 listopada 2012

Sprawdzian z polskiego to czarna magia. trzeba było w 35 minut zrobić 20 zadań otwartych i napisać rozprawkę (aha) na temat: motywy biblijne w literaturze współczesnej. W wyniku kompletnej pustki w głowie i 7 minut do dzwonka napisałam o Harrym Potterze, bo on przecież dobry na wszystko! No i udowodnilam wszystko mocnymi argumentami, więc powinna mi to zaliczyć :D:D:D

No i mam już dośc szkoły.
Nie daję sobie rady z matmy i z anglika, jestem załamana xD
Postanowiłam, że nie biorę rozszerzenia z matematyki, tylko z fizyki. A tak ogólnie to chyba bym sie przepisała do zawodówki, przynajmniej będę mieć zawód bo na studia mnie nie przyjmą.
Ta da.

A i wgl pochwalę się, że dobrze mi poszedł teścik z PCK, a skoro ma przejśc po 1 osobie z klasy może mi się uda :DDDDD Już widzę tę nienawiść ze strony Łosia. hohohoho

niedziela, 4 listopada 2012

Tak przez przypadek w sumie znalazłam dzisiaj ciekawe wierszyki, które pisałyśmy z Biskupem i Bacą pod pewnym zdjęciem 30.09.2011r.
Oto ciekawsze z nich:

- obrażony Harry kupił sobie 2 browary
nawet biski nie zrobi z kusego tap miski


- kubek wódki albo dwa by nauka lepiej szła : D

biski pije wode z miski 


- dlaczego sie uczepilyscie biednego kusego, przeciez ona nie ma wygórowanego ego.

San Domingo, Galicja i Legiony - Kusy czuje się zdradzony


Austria, Prusy i Szwajcaria patrze a tutaj australia

Raszyn, Wagram i Lombardia - Kusy to nie Dumbledore'a gwardfa

nie mam pomysla na ryma fajnego wiec walę w klawę i piszę to owego

Chcesz dostac avadą nie boj sie, wkurz mnie a twe marzenie spełni się



Piramidy, Frydland, Toulon, Kusy skręca się w rulon

- nie wiem po co w rulon mam sie skręcać, skoro w tylzy pokoj podpisaly kaczeta

nie kaczęta, jeno napoleon i car - lepiej się kusy postaraj


poniedziałek, 29 października 2012

WCZORAJ BYŁ 28!
CZYLI
ROCZNICA POWSTANIA
BLOGASKA!




STOOOOOOOO LAAAAAAAAT!
Potem może dodam posta o rozkminach i przemianach rocznych blabla i tak dalej.
Spelnienia marzeń joł,zaraz melanż w miejscu X. 



sobota, 27 października 2012

27.10 - URODZINY HERMESA I BURSZTYNA 

piątek, 26 października 2012

Dzisiaj wreszcie wystawiliśmy naszą cudną sztukę. Było bardzo pięknie, BCK, 10 metrów pod dachem w Krzyżu i wgl lubię śpiewać.
Będę miała kotka, Maine Coon'a najprawdopodobniej :> Nazwę JĄ Wenus♥ 
No i znowu weekend, super jest, trzeba napisać sprawdzian z matmy i napisać wreszcie referat z geografii, który został nam zadany na początku września,ehem. 
Nic mi się nie chce, no chyba że spać.
A i jeszcze jak miałyśmy z Manią próbę w środę w BCK-u, to po drodze spotkałyśmy czerwonego Olchę bez sutanny :D Pozdrawiamy. 


piątek, 19 października 2012

Dzisiaj będąc na mszy o 18, w celu wyspowiadania się, wzruszyłam się rozmyślaniami Olchy na temat Słowa Bożego. Niestety, nie słyszałam samego czytania, bo byłam wówczas w konfesjonale  Ale uśmiech na twarzy wywołała mowa o zmieniającej się ilości włosów na głowie Olchy. Wiem, że sens był inny, ale nie mam siły opisywać tego dokładnie, więc uprościłam. Pozdrawiam naszego ulubionego x.



Zapraszam wszystkich na pantominie w niedziele. W rolach głównych zegar oraz klęcznik.

środa, 17 października 2012

PORADNIK DLA iii
INTELIGENTNYCH 
CZYLI "JAK DODAĆ KOMENTARZ" 
:DDDDDDDDDD



Byłam dzisiaj z Łosiem w exszkole, czaiłyśmy się 10 minut przed autem Blondi, aż wreszcie ją ujrzałyśmy w budynku A :D Łoś bardzo chciała iść do Piątka, ehem.
Powyższy poradnik powstał wlaśnie z dedykiem specjalnym dla Pani Blondi, która wcale nie dostała angażu w kościele i wcale nie krzyczy na dzieci na mszy. Serio.(nie) No mówię, że serio przecież!
Szczęśliwego Międzynarodowego Dnia Listonosza.

A do końca liceum zostało tylko 981 dni.

piątek, 12 października 2012

A JUZ JUTRO O 4:30 BRYGADA WYJDZIE I BĘDZIE DARŁA SIĘ :D
Pośpiewamy dziwne piosenki, porobimy dziwne zdjęcia i 
PÓJDZIEMY DO TRZEBNICY <3 ZNÓW<3 
I potem przez pierwszy tydzień-jak to Biskup określiła- ''30 cm ponad chodnikami".


A to sentyment z tamtego roku.


Boję się, że w tym roku nie obejdzie się bez tego:


NO TO cześć
idę spać pograć w simsy 3!:DDD

środa, 10 października 2012

wtorek, 9 października 2012

No tak. Liceum troszkę mnie przytłacza, wizja niezapowiedzianych kartkówek z historii czy fizyki jest przerażająca. Jak nam każdy nauczyciel powtarza- 4 godziny dziennie nauki to minimum. Faktycznie, poświęcam 4 godziny, ale na siedzenie na fejsie :DDD Jutro idziemy na dziwne badania u pani pielęgniarki, gdzie się jest niższym niż w 1szej klasie gimnazjum i trzeba się rozbierać:( A ja jestem ślepa na prawe oko i już chcialam się uczyć tej tabliczki z literami na pamięć, ale okazało się, że pani zagięła system i ma cyferki. BĘDĘ OKULARNIKIĘ - Biskup <5> :D 
Takie sobie kupię, bo są szpanerskie i fajowe.
Hmm jutro zaczynamy historią(prawdopodobieństwo kartkówki 3:4 że zrobi), potem niemiec (będzie pytać każdego z zegara -pozdro-nic nie pamiętam), kultura, anglik(góra zadania domowego, w które po prostu powpisywałam dziwne zdania) i potem próba chóru, czyli przepada mi kartkóweczka z matematyki i polak. Ale kartkówkę bedę musiała prędzej czy później i tak napisać, więc... -.-

No, jeszcze 3 dni i będzie fajnie.
Życie znowu nabierze sensu.
Bo na razie każdy dzień przepływa melancholijnie, nic się nie dzieje i pozostaje mi tylko wzdychanie do zdjęć pewnej osoby :D
A jutro dzień beż kompa  z Manią, pozdro.
Taak, moje życie serio jest bez sensu!