wtorek, 15 listopada 2011

Tak dzisiaj dzień gdyby nie jazdy na religii byłby bardzo nudny. Chciałabym zauważyć, że nasz kochany Olcha coraz mniej się jąka i kawały jakby z większą werwą opowiada.
Nadaj ledwo dyszę po mojej dzisiejszej pogoni za autobusem, który prawie mnie na pasach rozjechał. No ale na nasz kochany angielski, gdzie mamy okazję pomachać Manii przez szybkę i pooglądać wavy hair pewnego chłopaka z jej grupy. Muszę się pochwalić, że ze sprawdzianu dostałam 35,5 pkt na 60 :D Fajnie się dowiaduwać o konkursach 2 dni szybciej . Dobra idę jakieś geonastie powtarzać

Brak komentarzy: