Ehmmm Fajne rozmowy na gg macie. Dzisiaj w Kauflandzie też by
ło fajnie. SEREK DEBILU - tak napisała mama Kusego w liście zakupów. Więc debil szukał w sklepie serka, który stał przed nią. Jeszcze szybciej miała miejsce walka o chleb tostowy i oglądanie dziwnych rzeczy za 1 zł. Następnie udałyśmy sie do mojego ulubionego działu - działu chipsów i słodycz. Tam to było szaleństwo :D W drodze powrotnej wstąpiłyśmy do naszego ulubionego sklepy, ale niestety nic nie kupiłyśmy. Nastepnie kusy zaprowadziła nas do sklepu meblowego, odwiedziłyśmy Biedronkę i zaniosłyśmy wszystko do domu Mani :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz