piątek, 30 grudnia 2011

Ehmmm Fajne rozmowy na gg macie. Dzisiaj w Kauflandzie też by

ło fajnie. SEREK DEBILU - tak napisa
ła mama Kusego w liście zakupów. Więc debil szuka
ł w sklepie serka, który sta
ł przed nią. Jeszcze szybciej mia
ła miejsce walka o chleb tostowy i oglądanie dziwnych rzeczy za 1 z
ł. Następnie uda
łyśmy sie do mojego ulubionego dzia
łu - dzia
łu chipsów i s
łodycz. Tam to by
ło szaleństwo :D W drodze powrotnej wstąpi
łyśmy do naszego ulubionego sklepy, ale niestety nic nie kupi
łyśmy. Nastepnie kusy zaprowadzi
ła nas do sklepu meblowego, odwiedzi
łyśmy Biedronkę i zanios
łyśmy wszystko do domu Mani :D

Brak komentarzy: