wtorek, 6 grudnia 2011

I żadnego zęba mi nie wyrwali. Chyba w prezencie na MIkołaja. A tak serio to są one ( zęby) za głęboko i ta pani chirurg delikatnie przekazała, że na dzisiejszy dzień żeby dostać się do tego zęba trzeba by było rozerwać mi pół szczęki oraz że znieczulenie nic nie daje bo i tak naruszyliby mi nerw. Tak więc spędziłam urocze przedpołudnie w Realu i Media Markt , a teraz se zmulam. Przed chwilą przyszedł do mnie Mikołaj i stwierdziłam , że moja mama nie dostała by Oscara. Faktem jest , że dostałam najmniejszy prezent z całej rodziny( może oprócz chomika) . Na uwagę zasługuje tylko wieeeeeelka paczka żelek, która właśnie znika , szalik i czekoladki. Ale cóż przyzwyczaiłam się, że z roku na rok moi rodzice idą coraz bardziej na łatwiznę :D Teraz zmulanie aż do anglika. 

Ukraińcy również kochają naszego bloga :D

Brak komentarzy: