środa, 13 czerwca 2012

Dzisiaj byliśmy w kinie na filmie "Korczak", który miał trwać 1:10, niestety trwał 2 godziny. Od samego początku Mania, Łoś i ja miałyśmy potrzebę załatwienia się :D. Po filmie rzuciłyśmy się więc biegiem do szkoły. Doszłyśmy pierwsze jakoś po 10 minutach, mimo że nie biegłyśmy bo to by się źle skończyło :D
Na technice nr 1 Ogór się na nas wydarł, że wyszłyśmy sobie do toalety :( nie wiedziałam, że on jest aż TAK straszny!!! Technika nr 2 nie miała miejsca, gdyż Kruczi powiedziała: Róbta co chceta! :DDDD
No i wybraliśmy dom, rzecz jasna.


A i jeszcze Barbara W13 uznała, że ja jestem Kusia, a łoś Łosia. Kochamy ją, dź dzięki. 


Idę się nagrywać, żebyśmy ładnym playbackiem mogli na musicalu pojechać :D 




Ps. I mamy dziwne komentarze po rosyjsku w postach niżej.
Спасибо!!!!

Brak komentarzy: