czwartek, 14 czerwca 2012

Dzisiejszy dzień pełen wrażeń. Rozdanie wspaniałych nagród, Kusy i ja 2 miejsce, Olka 1. Gratulujemy!
Gdy zeszłyśmy z czerwonego dywanu, udałyśmy się do cukierni (Kusy, Łoś i ja, Olka nie mogła) na ciasteczko i kawę. Po poszwendaniu się po mieście, zjadłyśmy jeszcze frytki, które zakupiłyśmy w barze, z kulturalną ekspedientka, pozdrawiamy panią i pana w kaloszach! Udałyśmy się na stadion, do WC i ujrzałyśmy kibicującego Socjo w płaszczyku. Jego włosy wiały majestatycznie na wietrze. Potem był lidl i wielka zmuła, aż do domu.
Blondi nie przyszła na rozdanie nagród, buuuuuuuuu : (

Niedługo wakacje, wyczuwam melanż milordzie!

A zastępca burmistrza chciał być fajny i tylko mi dał ''piątkę''

Brak komentarzy: