KONIEC IMPREZY!
Weszłyśmy do gimnazjum jako infantylne 13-latki i wychodzimy z niego jako infantylne 15 i 16-latki. Trzy lata upłynęły jak z bicza strzelił, zdążyłyśmy w międzyczasie się zaprzyjaźnić i założyć brygadę. Naukę będziemy kontynuować w tym samym liceum, a Kusy, Łoś i ja w tej samej klasie. Biski .JESTEM POPRAWNA POLITYCZNIE. Kusemu marzy się być mistrzem sprzedaży.
Łoś już nas kroi (przynajmniej mnie) swoimi paznokciami, przygotowując się do pracy chirurga. A ja mam zamiar iść na polibudę i się tym jaram (mejbii inżynieria).
So ''KONIEC IMPREZY'', jak to powiedział jeden zatroskany rodzic. Gimbal się kończy, chwila przerwy na wyleczenie kaca i nowe party, z nowymi ludźmi w liceum. Zapowiada się interesująco.
Mamy jeszcze szanse by porzucić to wszystko i wyjechać do Australii opiekować się kangurami, koalami, ewentualnie krokodylami (kto co lubi). Chyba, że macie lepsze pomysły, to zapraszam do otwartej dyskusji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz