Wakacje lecą, a ja zamiast ratować chomiki z PETA zmulam na kompie ;(((((((( Od jutra z Kusym zaczynamy diete (bieganie na stadionie i niejedzenie słodyczy EWRYDEJ). Ciekawe ile wytrzymamy. Mimo upałów udałam się dzisiaj na działkę, gdzie pewne dziecko (3l.) zwracało się do mnie per "koleszko" i pytało się co chwilę czy widziałam motyla. Interesujące.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz