wtorek, 29 listopada 2011

Doceniam zmysł artystyczny Kusego :D A z tym dziennikiem to stawiam na Biskupa. Po prostu poszła na randkę z Socjo i chciała przed nim zaszpanować, więc włamała się do szkoły i ukradła dziennik. Kurde dlaczego gdy ja potrzebuję lekcji nagle okazuje się, że nikt nie siedzi na kompie :/
Na konkursie spotkałam Areczka ( tak , tego gada którego Piątek wykarmił na własnej krwi). Miałam nawet z nim dogrywkę, ale nie dałam mu i jeszcze jednemu gościowi z Kościerzyc szans. Gdy tylko dowiedziałam się o dogrywce nafaszerowałam ich trutką na szczury i oczywiście ją wygrałam. Wiesia cieszyła się bardziej ode mnie :D
Jak wracałam z anglika spotkałam naszego mniejszego czarnego kotka, który miałczał, bo szukał swojej mamy i zaniosłam go do niej. On jest taki SŁITAŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚNY!!!!!! :D
Jutro jade odebrać okulary.Nie mogę. Idę się zabić.

4 komentarze:

marusia pisze...

LOL ŁOŚ, ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE!

Nie ''wykarmił na własnej krwi'', tylko ''wychował żmiję na własnej piersi''!!!

mesainis pisze...

xDDDDDD
kotek rządzi ♥♥♥

Łoś pisze...

fuck Mania fuck :D

marusia pisze...

Nie wyrażaj się