Hej hej.
Leżę sobie w cieplutkim łóżeczku, ale mi zimno i se czytam 'Nieposkromioną' (4 część mojej sagi ♥). Się źle czułam na wf, brzuch mnie bolał jakby mnie jakimiś igłami nadziewali i walili młotkami i jeszcze mi się słabo robiło : ( teraz mi juz lepiej, wzięłam tabletki i se okłady robiłam :D
Wgl Biski, czemu nie oddasz dziennika? Wszyscy mówią, że to TY ukradłaś!!! A i dostaliśmy polecenie od Blondi, że mamy przeszukać plecaki i w domu, czy nie mamy dziennika bo inaczej wyżej wymieniona: "się powiesi".
Ogólnie to żal z tym dziennikiem. Jak się nie znajdzie, to będziemy oprócz testów próbnych pisać testy z KAŻDEGO przedmiotu OSOBNO z całego materiału OD WRZEŚNIA. Świetnie.
Uważam, że to bardzo niesprawiedliwe, iż to nie nasza wina, że rzekomy dziennik zaginął sobie. Istnieje mozliwość:
1) Matka Roślin i Zwierząt wsadziła ten dziennik do biurka, bo tam niby nie sprawdzała, ale cały kantorek z Klaudią przeszukała,
2) Pani Przyciągająca chciała nam wpisać ocenki z kartkówki i wsadziła ten dziennik do kantorka i zawieruszył się między jej butami,
3) jakiś wróg naszej klasy się na nas wkurzył, wszedł se do pokoju nau., wziął dziennik i wypieprzył go do Odry, albo do kominka - przecież jest zimno, a trzeba czymś palić,
4) zwariowana sarenka mieszkająca w naszym 'lesie' obok szkoły (w tym, gdzie ochroniarza szyszkami obrzucili) byłą głodna, więc patatajtowała do pokoju nau., wzięła se dziennik pierwszy z brzegu (oczywiście mamy takie szczęście) i go zjadła,
5) leży sobie w domu/biurku/torebce Blondi (niczym Pan Hilary).
Osobiście wierzę najbardziej w wersje nr 4. A teraz idę spać. Jak coś będę około 18 na kompie.
![]() |
| Dzieło Łosia - tak wyglądała dziś all day tablica w naszej klasie. |
DOWCIP :
-Puk puk
-Kto tam?
-Na pewno nie dziennik!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz