Kocham chodzić do kościoła. Najbardziej na takiem Msze jak dzisiaj!!!!! A więc wchodzimy na górę na miejsce scholi , rozpoczyna się msza i ksiądz wyczytuje intencje: za PAULINĄ W 15 ROCZNICĘ ŚMIERCI!!!!!!!!!!!!!!!!! Myślałam, że padnę. Mina Kusego bezcenna.Na szczęście całą sytuacje uratowała mama ,,zmarłej".Poszła do pana Edzia, który w czasie mszy wbił na ołtarz przerwał księdzu Pozdro i kazał sprostować intencję. Gdy w czasie modlitwy wiernych mieli przeczytać ją jeszcze raz zastanawiałam się czy tym razem bedzie to rocznica ślubu, ale na szczęście( dla siebie) Pozdro na długą pamięć. Na koniec mszy nasza biedna Paulinka została poproszona do ołtarza na specjalne błogosławieństwo przez chwilę razem z Gużdą myślałyśmy , że o niej zapomniano lecz po chwili podszedł do niej Olcha z dyplomikiem a zaraz za nim wręcz wyjący ze śmiechu Marcin. Gdy po mszy poszłyśmy po podpis Olcha udawałby,że nie było zdarzenia , gdyby nie ja nadal wyjąca ze śmiechu.
Zapytał: Zaprosiłą Cię na urodziny?
Ja do siebie: Tak. Chyba na stypę
Na głos: oczywiście!!!!
Po drodze spotkałyśmy jeszcze wchodzącego do zachrystii Marcina , który złąpał Kusego za ramiona i dosłownie zarżał.Zastanawiałyśmy się później czy on czasem nie jest braten JOli Rutowicz, ale po dłuższej naradzie uznałyśmy , że jednak nie.
W sumie to było śmiesznie prawie tak jak 2 lata temu Proboszcz przeczytał mojęgo tatę w 12 rocznicę urodzin , a później poprosił do ołtarza z rodzicami.
No i to by było na tyle. News dnia przekazany. Teraz czas na głupią chemię zadanie z niemca i edb. Jeszcze tylko tytuł po angielsku i jest + 20 do wejść :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz