piątek, 16 grudnia 2011
Powinnam pracować jako elf świętego Mikołaja! Serio mam na zadatki. Lubię chodzić z 2 koszykami pełnymi słodyczy po Kuaflandzie i wkurzać kasjerkę. W czsie Mszy ja z Kusym poczułyśmy się nagle baaaaardzo głodn i poszłyśmy do znajomego. Gdy chyłkiem wymykałyśmy się z kościoła wpadłyśmy na Elkę prowadzącą zataczającego się Głaza. Okazało się , że on i kilku podobnych ,, inteligentów i inteligentek zamiast siedzieć w kościele woleli narąbać się na cmentarzu. Osoby z ich otoczenia twierdziły też, że gdy już dotarli na mszę włączali w kościele piosenki z przekleństwami , śpiewali, a część z nich prawie spała. Po mszy ledwo dotoczyli się po podpis . Wszyscy oczywiście z wampirzo czerwonymi oczami uśmiechający się głupio. Aż zrobiło mi się ich żal. Na spotkaniu oczywiście zmułą. Idealny lek na bezsenność. Na mnie nadal działa i zaraz chyba idę spać :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz