piątek, 18 listopada 2011

Łoś i Kusy pewnie już siedzą na spotkaniu, Biski nie wiem co robi, a ja się obijam i zakradam na kompa rodziców. Gdy sobie pomyślę to dzisiejszy dzień był udany. Sprawdzian z niemca przełożony. Łoś zepchnął kusego z ławki. Kusy podrapała Łosia. Biski komentował wpisy Kusego. Kotwicki dziwnie się na mnie i innych gapił (jak zawsze). Brodzik źle się czuła (jak zawsze). Chciało mi się spać (jak zawsze). A teraz to wsyztko komentuje (jak zawsze)

Wzruszył mnie wierszyk łosia i oburzyła postawa BISKUPA do mego ukochanego ''Koszmarnego Karolka'' Nie mam słów, będę się z Ciebie nabijała w przyszłym tygodniu.

ok, idę sprzątać

Brak komentarzy: