Ork rzygankiem zdobi skrzata,
Król ma torsje w toalecie,
Głowa księcia jest w bidecie.
Dzidziuś pawia puszcza w aucie,
Józio wymiotuje w palcie,
To dopiero jest atrakcja,
Gdy pod stołem twa kolacja.
Mama zmusza do deserku,
A deserek na sweterku,
Zaś przepyszna leguminka,
Trafia prosto do kominka.
Czapka honor nasz ratuje,
Kiedy w kiszkach się gotuje,
A gdy wokół nie ma krzaczka,
To zwracamy do plecaczka.
Skurcze, skręty i boleści,
Powodują wyrzut treści,
Coś nadchodzi, ja to czuję,
,,Mamo, zaraz zwymiotuję!"
Kiedyś, gdy płynąłem statkiem,
Miałem potraw pod dostatkiem,
Steki, lody, pizze, frytki-
Teraz czas nakarmić rybki:
Bbbbbbbbbbbbbbbłeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!
wiersz mojego dzieciństwa!! Kocham Koszmarnego Karolka
8 komentarzy:
AAAAA PAMIĘTAM TO!
Ale Koszmarny Karolek był głupi.
CO?!!!
ON NIE BYŁ GŁUPI, TY JESTEŚ PFFF
lol łoś, błąd w tagu: make life aesier?
och Koszmarny karolek! yeaaah! ♥ wgl zobaczcie, że godzinki już są git ustawione :DD
-_-
najbardziej skomentowany post :D aż 7 komentarzy
teraz 8
Prześlij komentarz