wtorek, 9 października 2012


A tak mi się skojarzyło z Olchą

Liceum jest bardzo męczące, zwłaszcza gdy jutro się ma 3 sprawdziany, a chęci do życia niewiele :((( Emo pościk

poniedziałek, 8 października 2012

JEST OLCHA
JEST IMPREZA
:DDD

DZIĘKUJEMY ZA REWANŻYK 

niedziela, 7 października 2012

hehe Twój puszczalski kotek wymiata, Biskupie. :DD Dzisiaj byłyśmy z Kusym o 11.30 na Mszy (debiucik w prowadzeniu scholi:D) i...widziałyśmy BLONDI! Pilnowała dzieci idącyck do I KOmunii, jak robią to normalnie katechetki tzn.krzyczała na nie , przesadzała. Jeśli Pani nie zapomniała o naszym blogasku to gratuluję awansu :D:D Taka pogoda dzisiaj, że się nawet nie chce na kompie siedzieć, a co dopiero robić zadania ;( Na szczęście upiekłam sobie murzynka. Mimo, że nie do końca trzymałam się przepisu, wyszedł całkiem niezły :D Zapomniałam jeszcze napisać o naszej wczorajszej pizzy i Iksem, który ponoć czyta naszego bloga co 2 dzień :P Było fajnie, śmiesznie, usłyszałyśmy nowe skwarki-sucharki i w ogóle. Nawet krew na ulicy widzieliśmy! Nadal płaczę ze śmiechu. gdy tylko pomyślę o kocie Biskupa :DD Za 6 dni MATURA PIELGRZYMKA!!!

niedziela, 30 września 2012

Ta schola to już nie to samo, co kiedyś :( Dzisiaj załamane przyszłyśmy na próbę przed msza, x. miał nas gdzieś, wszystko zmieniał, nic mu sie nie podobało, 10 minut się kłócił, że wcale nie śpiewałyśmy od A tylko od D!!! ... Kazał mi się zamknąć z drugimi głosami we wszytskim co się dało i wgl KASZANA:( 
Potem schodziłyśmy już z sali i spotkałyśmy na dole naszego byłego, co nas zostawił, który nas pocieszył :( ale po co :( Poszłyśmy na górę na chór, na którym nie było polowy mikrofonów [x i PL stwierdzili że to pewnie nasz były wszytsko pozmieniał (nie ładnie obgadywać się nawzajem, ehem)], i zadomowiłyśmy się z tyłu. Ogólnie śpiewałyśmy słabo na początku, byłam zajęta popychaniem dzieci do mikrofonów, potem komunia i miał nam dać proboszcz, ale nagle nasz były go wyminął, żeby nam dać "Ciało Chrystusa nie jest źle" :DDDDD pojawił nam się zaciesz na twarzy i kolejną piosenkę zaczełam się drzeć najmocniej jak się dało i wyszło na to, że mialam swoją solówkę, super. A potem na zakończenie była pieśń, wszyscy poszli w me ślady po podkręceniu tempa zaczęli pięknie krzyczeć tzn. śpiewać. I ZACZĘŁYŚMY ROBIĆ NASZE ZAKAZANE DRUGIE GŁOSY (aha-aha, że co-że co, CZIKI RAP-CZIKI RAP!) :DDD
Potem po mszy oczekując jak pół kościoła wyjdzie poszłyśmy do zakrystii, był tam OLCHA <3333333, który powitał nas z "Kiedy rewanż?" :DDDD My, że w sobotę i tak to o 13 idziemy :D I ktoś tam nam powiedział, że KSIĄDZ PODOBNO CHODZI Z INNYMI DZIEWCZYNAMI NA PIZZĘ!!! Oczekujemy wyjaśnienia :( No i zapisałyśmy się do Trzebnicy, Biskup, Ciebie też :D Będzie superhipermegafajnie jak w tamtym roku:))))
A jutro znów szkoła...

sobota, 29 września 2012

ale fajnee :D
Witam wszystkich :)
Dla niektórych z Was to może być niespodzianka, ale..OTO JESTEM!! Tak, wiem, aż 3 lata zajęło mi, aby wreszcie móc dołączyć do elity szkolnej społeczności. Ale było warto. Od dziś będę się z Wami dzielić tajemnicami, intrygami i wszelkimi sytuacjami, które wydarzyły się w naszej kochanej szkole z perspektywy klasy lekarskiej :) Tak więc We'll be in touch ;)
LOL, byłam pewna, że poniższy post dodał Łoś :D dopiero jak przeczytałam to po minucie zaczęłam rokminiać, że coś mi nie pasuje :D 
Wczoraj Brygada zbierała żarcie.
Było bardzo fajnie, chociaż cięzko mi było patrzeć na te 20 paczek makaronu:((
Dzisiaj byłyśmy z Łosiem na scholi i okazało się, że dziewczyna która gra na gitarce chodzi na humana w starym i ją znam, natomiast ta druga była niefajna i się rządziła. No cóż, nowy. 
Tanio scholi nie oddamy :D
Chciałyśmy odwiedzić OLCHĘ ale nie było X. dzwoniłyśmy kilka razy:(
W KAŻDYM RAZIE

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI IMIENIN!!!!!!

A zaraz idziemy do Bacy, głowa mnie boli i najchętniej poszłabym spać. Przeraża mnie jeszcze ilość zadań domowych:(
Ogólnie na 90% się przepisuję na humana, ale się waham, bo nie chcę Łosiątka zostawić <3
Jest nowy odcinek Chirurgów, wszyscy szczęśliwi zapewne. Chyba tylko Mania i ja się tym tak nie jaramy... 

czwartek, 27 września 2012

Nareszcie mogę dodać posta! A wystarczyło po prostu zmienić przeglądarkę.Dzisiaj w szkole wyjątkowo CIĘŻKI dzień. Na pierwszej lekcji Łojowska rozbudziła nas szybką kartkóweczką. Nie mogę się doczekać drugiej bani ( mejbi 2) z fizyki ;( Na szczęście potem humor poprawiła nam Pieczara ( dostaliśmy dzisiaj opiernicz od Lechki za nazywanie Szkudiego "on", soł rispekt) pani z biologi robiąc śmiesznie łatwy sprawdzian. Następnie pan gejograf fotograf zrobił nam piękną focie na tle szkoły. Wprost nie mogę się doczekać jutrzejszych przedstawień. Niestety nie mogę wspomnieć co przygotowaliśmy. Konkutencja PACZY! Przed chwilą poprawiłam swoją podniszczoną przez fizykę samoocenę rozwiązując wszystkie znajdujące sie w podręczniku zadania z kaktusem i gwiazdką. Nie wspomnę do jakiej klasy był podręcznik. Motto na dziś: Byle do Piątka/u!!!

czwartek, 20 września 2012

No tak, jutro kartkówka z polaka, a ja zamiast sie uczyć siedze na fejsie. brawo. Chciałabym dostać 2 z kartkówki z matmy, serio. Jesli zaliczę to będę najszczęsliwszą osoba na ziemi, bo zawaliłam połowę :DD Ogólnie nienawidzę szkoły znów, żaluję, że przez całe wakacje tak bardzo jej wyczekiwałam xD bo wgl wakacje powinny być bardziej rozłożone, takie 2 msce na raz to zło ;/ 
Na razie moje życie biegnie sobie od wokali do wokali, bo to mi najwięcej radości jak na razie sprawia :D No i spotkanka z Brygadą, ale tego nie liczę. Dzisiaj sobie przykleiłysmy w szóstkę na naszych szafkach kokardki - znak przynależności do Brygady = elity :D Tylko łos i ja mamy szafki na górze, więc ozdobiłysmy sobie je bardzo ładnie w środku, ja zdjęciami, a łoś Ryśkiem z Klanu... ok..

 tak na pocieszenie:
DO WAKACJI 280 DNI 
<333333333333

Ach, latinum, latinum!
Co środę o 15 będziemy miały łacinę (biski i ja) z świetnym księdzem, który już na początku pochwalił się znajomością owego języka, wywołując mój chichot i zdziwienie reszty. Młody ksiądz, który uczy teraz w ekonomie, chciał być kiedyś lekarzem ( wygląda na takiego!), ma donośny, miły dla ucha głos. Słuchamy go bardzo uważnie, a lekcja mija tak szybko, że aż boli : (  Niedługo relacje z innych lekcji!

Jeżeli już jestem w temacie księży, to nie mogę wspomnieć o naszym x, którego widzę z kusym i łosiem w niedziele ( jak nam się poszczęści) , a biski jeszcze rzadziej. A na dodatek czekamy na jakiś rewanżyk (spotkanie w pizzerii na wakacjach, EHEM). Czekam na odpowiedź czytającego nas (pozdrawiamy!) x.

Dzisiaj pierwsza 2 z matmy, razem z biskupem. Mogłoby być lepiej gdybym nie olała kartkóweczki. Pani dość surowo ocenia, to juz nie Barbara W13, która prowadziła nas za rączki : (

Weekend mam zajęty, będę miała mało czasu na naukę (oł nie) i na lenistwo (OŁ NIE)

To tyle z dramatyczną kropką.



wtorek, 11 września 2012

Ale dzisiaj było nudno w szkole... Nie wiem co miałaby takiego ciekawego opisać.Chyba tylko to , że nasza nowa Blondi czepiała się dlaczego nie patrze do podręcznika tylko rysuję w zeszycie:( Lepiej więc przejść od razu do popołudnia, kiedy to wybrałyśmy się z Manią na spacerek (szwędanie się bez celu). Gdy siedziałyśmy sobie na ławce w szkole olśniło nas: postanowiłyśmy wreszcie odwiedzić Olchę.Przeczekałyśmy całą Mszę w pełnym napiecia oczekiwaniu i wrerszcie nadszedł... Opowiedział nam o swojej podróży na zieloną Ukrainę i sparawił,że dzień wydał sie lepszy ( tak, wiem , że ksiądz to czyta :D). Niestety teraz musze zabrać się za zadanie z histori. TRAGEDIA CHIRURDZY MI NIE DZIAŁAJĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MOJE ŻYCIE NIE MA SENSU I ZALEŻY OD JAKIEJŚ WTYCZKI FLASH COŚ TAM

sobota, 8 września 2012

O tak, pierwszy weekend szkolny :D Ogólnie już było trochę zadania, boję się co będzie dalej :D najbardziej obawiam się matmy xD cieszę się, że przeżywam właśnie ostatnie pół roku udręki (tzn. historii i wosu, z którego miałyśmy 6 w gimnazjum EHEM). Dostaliśmy na zadanie domowe z anglika jakąś stronę z podręcznika, w którym WSZYSTKIE polecenia są po angielsku (AHA Po(a)zdro!). Dobrze, że się na ten dodatkowy zapisałam :DDDD 
Fajnie, od przyszlego tygodnia znów zaczną się wędrówki na Ska 3 razy w tygodniu. Mania i Łoś idą na nabór w poniedziałek :DDDDDD mam nadzieję, że będą potem ze mną łaziły, bo mi się samej nie chce, aczkolwiek rezygnować nie zamierzam. 


Nie lubię swojej klasy, szkoda, że wg większości ludzi należących do niej, żeby być fajnym trzeba pić alkohol... Bywa! Ja mam Brygadę i nie zamierzam szukać nowych przyjaźni.

A tak wgl to:


I powiedzcie mi teraz, co znaczy to całe "noobie", bo rozkminiam od dwóch dni i nadal nie wiem.
To jest imię czy w sensie że kucharz/kelner? 

A no i tak: 106 dni do świąt.
A 70 do urodzin Bacy i moich, na których obowiązywać będzie WAMPIRZE przebranie.
Przejdziemy tak koło domu Sufleta, oł jeah.

Ten człowiek nie ma już życia.





piątek, 3 sierpnia 2012

No więc dziś wróciłam sobie z tygodniowych warsztatów wokalno-taneczno-teatralnych. Były genialne. Nie miałam chwili, aby się nudzić, 8 godzin śpiewu, jogging o 7, rozciąganie boso na trawie z rosą... emocje nie do opisania... Nauczyłam się wiele - tyle co przez 3 miesiące na wokalach w ciągu zwykłego roku. Pałacyk, w którym mieszkaliśmy był mega klimatyczny. Jak przyjechaliśmy tam w niedzielę akurat trwała burza, więc pierwsze wrażenie było piorunujące. Kiedyś dookoła był wielki las, ale 15.08.2010 przeszła tam traba niszcząc wszystko dookoła i kawałek pałacyku. Piwnica jest strasznie pokręcona i w połowie drogi jest taki korytarz długi jak w HP i Komnacie Tajemnic. Mieliśmy dyżury na gotowanie obiadów i sprzatanie. Nauka życia, o tak. Ostatnio tak sobie zaczęłam myśleć, że fajnie by było się zatrudnić po szkole do Ochmańskiego do pracy :D Świetne zajęcie. 
Za równy miesiąc o tej porze będę się z przejęciem pakować do szkoły na wtorkowe lekcje :D Ciekawe czy wiszą juz listy z podziałem na klasy w starym, wie ktoś może? 

Mam na to fazę, wczoraj wszyscy do tego płakali:


sobota, 21 lipca 2012



BRYGADA POZDRAWIA Z HOGWARTU! 

piątek, 20 lipca 2012

No więc trzeba coś napisać.
Wczoraj poszłyśmy se zrobić seszyn z Olką (fotograf) i Łosiem (spec od oświetlenia) do parku i na pole :D
Były fajnie zimno, ja miałam na sobie bluzkę bez ramiączek i myślałam, że zamarznę. No ale zdjecia wyszły bardzo fajnie, to pewnie zasługa Łosia, która chodziła z kawałkiem tektury owiniętego sreberkiem śniadaniowym,a gdy ktoś koło nas przechodził, to darła się że nas nie zna :|
I tak wgl to był pierwszy dzień podczas wakacji, gdy postanowiłyśmy NIE śledzić eSa. Ale niestety, los wie lepiej. Gdy wracałam z Łosiem na rowerach od Olki i gdy stanęłyśmy na światłach koło szkoły, po drugiej stronie stał NIE kto inny jak ON ze swoim tatą trzymając rowerki dla dzieci :( 


A dziś zrodził sie pomysł, by autobusem o 8 RANO(!) pojechać do Biskupa do Leśnej Wody :D
Tak więc pojechałyśmy sam-na-sam z kierowcą i trafiłyśmy o dziwo! :D 
Potem poszłyśmy zwiedzać, nad jeziorko, oglądnęłyśmy film "Jabłko Adama", gdzie możemy znaleźć sobowtórów Pana es i ogóra:



Od prawej: Ogór,Es i jakiś człowiek.


Potem pojechałyśmy damkami Biskupa do Lubszy przed Dobrzyń szukać domu Wiesi :D
Niestety marne były tego skutki, więc po godzinie wróciłyśmy, nastawiłysmy makaron i poszłysmy oglądać Chirurgów. Potem żarłyśmy pycha spagetti.
Łoś została pogryziona przez kota Biskupa :(


O 14.50 poszłyśmy na przystanek w Leśnej Wodzie, na autobus, który ponoć miał być 15.10. Szybko zauważyłysmy, ze to jakiś przekręt, bo nic nie przyjeżdzało. Biegałyśmy więc w te i i z powrotem po ulicy jak głupki tańcząc przed samochodami. Aż wreszcie o 15.40 podeszła do nas jakaś starsza Pani, że autobus w wakacje przecież staje na moście za  wioską! Co za niedopaczenie! Popatajałysmy więc w tamta stronę tańcząc macarenę i o 16.03 przyjechał autobus :D Pojechałyśmy szczęśliwe do domku.


W czasie naszego czekania zrodził sie pomysł, aby w sierpniu zrobić mini flashmoba:
Łoś i Biskup by siedziały w ukryciu i śmiały się jak głupki, Mania i ja natomiast przebrałybyśmy się w białe sukienki ze scholi, potapirowały włosy, zrobiły se czarne sińce pod oczami,  czerwone usta i taką krew z keczupu ściekającą po brodzie i stanąć tak po obu stronach jakiejś drogi, jak słońce schylałoby się ku zachodowi :DDDDDDDDD
Coś w tym stylu, tylko bardziej mrocznie:



Ta... kocham wakacje.

wtorek, 17 lipca 2012

Lecz czymże jest deszcz w Paryżu, a czym w Brzegu?

niedziela, 15 lipca 2012

Brygado, brygado, brygado rządź wśród fal!

Rocznica rocznicą, ale jednak łezka w oku się kręci, choć być może od tutejszej przeraźliwie słonej wody. Nawet epickie syreny, w postaci brązowych babć, tego nie ukryją. Brązowe babcie, ''syreny'', są zjawiskiem (gatunkiem?) powszechnym w nadmorskich  miejscowościach. Tak samo jak topless Germanki (ŁOSIU! Apeluję o nie świecenie swym przyszłym starczym biustem) Żartuję, nic do owych pań nie mam, nawet gdy wychodzą nagie (gołe, nieubrane, nagusieńkie, rozebrane) spod prysznica, akurat gdy myjesz zęby. Inna kultura, ciało jest czymś normalnym, naturalnym, więc po co je ukrywać?


Czy widzisz komara jak mu *upa świeci? 
W tym problem, że drani nie widać. Przeszłam do mordów gołymi rękoma, a nie jak wcześniej, subtelniej, przez chusteczkę.

Widziałam również ciekawego pana w porcie, ale to opowiem wam i resztę po powrocie, jeżeli będziecie chciały wysłuchać Maryśki. Nie ganiam tutaj topless, chociaż bym mogła, bo wszyscy tak robią. A plaże nudystów ludzie urządzali sobie za małą skałą, gdzie wszystko widać.

Happy Grunwald's Day!


Ciekawe czy Blondi i Olcha nas czytają?

HEPI GRUNWALD DEJ EWRYBADY!!!!
A ja się pochwalę tym, że pojechałam z Olką do Wro, trafiłyśmy do Pasażu Grunwaldzkiego (<3), jechałyśmy dobrym tramwajem i nie przejechało nas żadne auto.

Kocham stać 20 minut po bilet na pkp, którego i tak konduktor potem nie sprawdził.

sobota, 14 lipca 2012

Dobrze że nie Palikota, Biskup. Ja właśnie wróciłam od babci, gdzie oglądałam świnie, które są bardzo zabawne i śmiesznie chrumkają. Prawie zabił mnie koń! Gdy paczyłam na świnki on wypatatajał ze stajni wprost do otwartej bramy, gdzie stałam.Za oknem pogoda iście wakacyjna, soł czas na Chirurgów.

wtorek, 10 lipca 2012

"Jak już się uczepimy jakiejś osoby, to szybko faza na nią nam nie zejdzie."

Motto Brygady :D


niedziela, 8 lipca 2012

Ja nie uczę się fizyki, tylko ROZWIĄZUJĘ zadanka z fizyki i matmy tak dla ćwiczenia mózgu :D
Wczoraj miałam dziwny sen.
Łoś, Biskup, Mania, Baca, Olka i ja miałyśmy jechać na wycieczkę z BB. Spotkałyśmy się więc u niego w domu i tam ustaliliśmy szczegóły wycieczki. Mieliśmy jechać do zoo. Piłyśmy u niego herbatkę i wgl :D Potem poszliśmy razem na ten dworzec i pojechaliśmy pociągiem. Najbardziej moją uwagę przykuł strój BB : koszula z szerokim rozcięciem w kształcie trójkąta, czarne spodnie do łydek i sandały (BEZ SKARPETEK!). Jechaliśmy w ciszy, a Baca i Olka dziwnie się na niego paczyły  D: Potem w tym zoo robiliśmy sobie słit focie z rąsi (wyobraźcie sobie co ja musiałam przeżywać oglądając to ;O), jedliśmy jakieś frytki, lody... Potem wracałyśmy pociągiem i BB nam opowiadał, jak mu smutno z powodu jego żony i że boi się, że sam dobrze nie wychowa dzieci, bo nie jest zadowolony z opieki matki. Potem sie pożegnałyśmy z nim TULĄC SIĘ DO NIEGO (WTF), a na końcu jak wracaliśmy na nogach same (on autem sobie pojechał i nawet Olki nie zabrał ;/)  BACA i OLKA wyznały, że się w BB ZAKOCHAŁY :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD 


wiem, że któraś z Was bardziej, ale już nie pamietam która...

pominęłam wiele szczegółów, ale niestety NIE PAMIĘTAM JUŻ, wczoraj ten sen wydawał mi się bardziej "barwny" :D

niedziela, 1 lipca 2012

Komentarz pewnego anonimka:


"ten blog jest tak tępy, że aż szkoda. what the fuck is this? w sumie to czego się spodziewać po takich kretynkach. ;>"


No cóż, osoba ta nie wie o moich umiejętnościach informatycznych xD 
Nie mamy czasu na spory z takimi osobami,  jednak jeśli zostaniemy jeszcze raz w jakikolwiek sposób przez Ciebie obrażone, dowiemy się kim jesteś. ;>


Pozdrowienia i udanych wakacji!
Wakacje lecą, a ja zamiast ratować chomiki z PETA zmulam na kompie ;(((((((( Od jutra z Kusym zaczynamy diete (bieganie na stadionie i niejedzenie słodyczy EWRYDEJ). Ciekawe ile wytrzymamy. Mimo upałów udałam się dzisiaj na działkę, gdzie pewne dziecko (3l.) zwracało się do mnie per "koleszko" i pytało się co chwilę czy widziałam motyla. Interesujące.

piątek, 29 czerwca 2012


Ale to już było i nie wróci więcej 
I choć tyle się zdarzyło to do przodu 
Wciąż wyrywa głupie serce.

Ale to już było, znikło gdzieś za nami
Choć w papierach lat przybyło to naprawdę 
Wciąż jesteśmy tacy sami...




3 lata, a jakby 1 dzień...
Czas płynie.
Za szybko.

wtorek, 26 czerwca 2012

REFLEKSJE PO 23:
Rozmowa moja i Biskupa:
Ja: Noc to taka pora dnia kiedy się śpi
23:06:36
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
23:06:45
ZAPAMIETAJ TĘ DEFINICJĘ
23:07:08
a, no i jeszcze ciemno jest
23:07:19
tylko nie na biegunach XDDDDDDD
23:07:25
bo tam jest półroczna noc XDDDD
23:07:30
ale mają głupio
23:07:47
a u nas za 5 godzin będzie jasno.


Szczęśliwej drogi już czas, a mi się nie chce spać coś dzisiaj :D
 Łaj ty Biskup wspominasz na publicznym blogu kompromitujące sytuacje z mojego życia?! A kontynuując dzisiejszą historię po powrocie do domu resztkami sił ściągnełam z siebie szpilki, wytwór szatana, i padłam. Odżyłam w sam raz na Rozmowy w toku i dlaczego ja. Teraz zmulam, stopy mnie bolą i czytam o tym że Jennifer Lopez nie rusza się nigdzie bez deski klozetowej. Grunt to mieć barwne życie..
No, a potem poszłyśmy do ELEGANCKIEJ restauracji na pizzę. Na początku czułyśmy się tam dziwnie, tym bardziej, że tylko ja tam wcześniej byłam. Jak weszłyśmy to "zaatakował" nas od razu kelner (z poker fejsem na twarzy) i wręczył nam menu. Szukałyśmy jakiś pizz, w końcu zdecydowałyśmy się na jakieś 3 i na słit pycha soczki z Biedronki. Czekałyśmy na pizzę z 40 minut, ale to chyba dlatego, bo powiedziałam, że jeszcze na jedną koleżankę czekamy :D Czyli Olkę Fasolkę, bo ona poszła tejk foto do legitymacji. No, potem dostałyśmy tę pizzę on innego kelnera (co się dziwnie szczerzył) stworzoną przez włoskiego kucharza hłehłe. Pizza była wyśmienita, szczególnie ten "pieróg" po wyciągnięciu krwiożerczych pieczarek, które wg Manii są warzywami... No i tak sobie jadłyśmy, Biskup szybko poszła od razu. My po zaplaceniu postanowiłyśmy, że jeszcze nam mało, więc poszłyśmy na godzinkę do Herbaciarni na Latte Makjato - nie wiem jak się to pisze (Mania), gorącą czekoladę z bitą śmietaną ( Ola i ja) oraz na kawę mrożoną ( Łoś). Następnie poszyśmy do Biblioteki, popaczeć na książki  medyczne opisujące różne choroby, a potem do czytalni na górę. Weszłyśmy, obejrzałyśmy się we dwie strony i wyszłyśmy. Wychodząc Olka wywaliła śmietnik w środku XD no a potem poszłysmy dłuższą drogą do domu, łoś cierpiala przez jej szpilki, a myśmy się śmiały. I git. A teraz siedzę do nocy na kompie. Jutro na religię. 

sobota, 23 czerwca 2012

Opole- bardzo fajnie.
uUuUuuUuuU! (na widok bluzek za 19,90)
W Pizza Hut: "Poleciła mi Pani tą lasagne tylko dlatego, że jest droższa od spagetii..."
Pociągi są fajnie i 2 punkowe dziewczyny, co podeszły na dworcu i sie spytały "czy mamy szlugi?"
A no i jak wracałyśmy to Pan z wózkiem szedł po korytarzu w pociągu i sie pytał kto sobie życzy herbaty, kawy, napoju lub czegoś do jedzenia...


HOGWART <3

piątek, 15 czerwca 2012

Hahaha - mam dość naszej klasy :D Aktualnie jestem w fazie: Cieszę się, że nie poszłam do nowego! Musiałabym znosić widok tych bananów każdego dnia :/ 
LICZY się jedno - za pół roku koniec świata, znowu jest piątek i czas leci co raz szybciej. Dopiero teraz zauważyłam jak czas biegnie. Chyba chce być szybszy niż prędkość światła. 


A i dździęki za 5 z bio :D Średnia 5,1 dzieffczynki (Łoś i Mania). Bi, w 1 liceum będziesz miala srednią wyższą od nas! :D Ale w liceum nie liczą się ocenki. 

czwartek, 14 czerwca 2012

Dzisiaj było b. fajnie.
Słit rozdanie nagród, jak mnie wyczytali na 2 miejsce to nie chcieli mi dac nagrody, a wiceburmistrz gada tylko do mnie pół szeptem "teraz będę Ci gratulować, jeszcze chwilę będę gratulować, panie szukają nagrody, ja Ci gratuluję (...)" czułam się jakby mnie zahipnotyzować chciał o_O
Potem bombonierka i nie pamiętam co dalej. Chyba dyplom ciągle gubiłam, o tak.
Zgrywam muzykę na MP3.
Gratulacje 2 miejsca Mania i 1. Olka!
<3
TO JA CHCIAŁAM OPISAĆ NASZ DZIEŃ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MÓJ POST JEST FAJNIEJSIEJSZY
Dzisiaj po szkole jako dziecko, które nie ma życia zostałam zaciągnięta na BARDZO ciekawe i BARDZO pouczające rozdanie nagród w konkursie o narkotykach. Gdy w tle leciały prezentacje o marichuanie pewna starsza pani monotonnym głosem wyczytywala nazwiska zwycięzców konkursu( Jedynie połowa dziecie mieszkających na terenie powiatu brzeskiego). Gdy przyszła kolej na Kusego najpierw musiała wrócić bez nagrody robiąc przy tym podejrzane miny, a potem podejść jeszcze raz by jakiś przygnieciony życiem pan mógł łaskawie wręczyć jej mp3. Nie mniej jednak gratuluję Paulinie, która zajęła 2 miejsce razem z Manią oraz Oli M. ( 1. miejsce). Potem poszłyśmy do bombonierki , jakiś tam sklepów i na FRYTKI. A dalej nie pamiętam.Wiem tylko, że około 20 byłam w domu.:D
Dzisiejszy dzień pełen wrażeń. Rozdanie wspaniałych nagród, Kusy i ja 2 miejsce, Olka 1. Gratulujemy!
Gdy zeszłyśmy z czerwonego dywanu, udałyśmy się do cukierni (Kusy, Łoś i ja, Olka nie mogła) na ciasteczko i kawę. Po poszwendaniu się po mieście, zjadłyśmy jeszcze frytki, które zakupiłyśmy w barze, z kulturalną ekspedientka, pozdrawiamy panią i pana w kaloszach! Udałyśmy się na stadion, do WC i ujrzałyśmy kibicującego Socjo w płaszczyku. Jego włosy wiały majestatycznie na wietrze. Potem był lidl i wielka zmuła, aż do domu.
Blondi nie przyszła na rozdanie nagród, buuuuuuuuu : (

Niedługo wakacje, wyczuwam melanż milordzie!

A zastępca burmistrza chciał być fajny i tylko mi dał ''piątkę''
WYGRAŁAM KARNETY NA OGLĄDANIE DOWOLNEGO MECZU W MULTIKINIE WE WRO DLA 4 OSÓB! :DDD  jedziemy!

środa, 13 czerwca 2012

Dzisiaj byliśmy w kinie na filmie "Korczak", który miał trwać 1:10, niestety trwał 2 godziny. Od samego początku Mania, Łoś i ja miałyśmy potrzebę załatwienia się :D. Po filmie rzuciłyśmy się więc biegiem do szkoły. Doszłyśmy pierwsze jakoś po 10 minutach, mimo że nie biegłyśmy bo to by się źle skończyło :D
Na technice nr 1 Ogór się na nas wydarł, że wyszłyśmy sobie do toalety :( nie wiedziałam, że on jest aż TAK straszny!!! Technika nr 2 nie miała miejsca, gdyż Kruczi powiedziała: Róbta co chceta! :DDDD
No i wybraliśmy dom, rzecz jasna.


A i jeszcze Barbara W13 uznała, że ja jestem Kusia, a łoś Łosia. Kochamy ją, dź dzięki. 


Idę się nagrywać, żebyśmy ładnym playbackiem mogli na musicalu pojechać :D 




Ps. I mamy dziwne komentarze po rosyjsku w postach niżej.
Спасибо!!!!

wtorek, 12 czerwca 2012

Fajnie dziś było w szkole :D Na WF była genialna wycieczka do parku, podczas której wszystkim odwalało. Jak wracałyśmy to na Poprzecznej Elka próbowała złapać stopa, ale nikt jej nie chciał. Jakiś facet pokazał jej dziwny gest, a jakiś inny wykrzyczał coś w jej stronę przez okno... Jeszcze dziś Olcha i Blondi oceny wystawiali. Mamy wszytskie po 6 i git! :D


Tak mi się nie chce wakacji w tym roku, omg... wolalabym już do szkoły iść od razu.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Cały czas tylko smęcicie o końcu szkoły lub o liceum lub o końcu świata lub o hamburgerach lub o Olsze. A ja chcialabym zwrócić uwagę na problemy chomików. Chomik mojej siostry np. dostał dzisiaj 2 zastrzyki i był pod kroplówką. Prawie nikt dzisiaj nie kocha chomików!!! Wszyscy wolą pieski, kotki , a biedne bezbronne chomiczki muszą same szukać w lesie ziaren by nie umrzeć z głody. Tak nie może być! One też potrzebują domu i to właśnie ty powinieneś zaopiekować się tymi pokrzywdzonymi przez los zwierzakami.
Nie rozumiem, jak można sobie zmarnować życie i iść w dzisiejszych czasach do liceum na profil humanistyczny... jak dla mnie są to stracone 3 lata. Osoba, ktora nie posiada predyspozycji do nauki przedmiotów ścisłych powinna iśc tam TYM bardziej, ponieważ liceum OGÓLNOkształcące ma na zadanie nauczyć nas od początku. Po profilu ścisłym mamy możliwośc rozwoju i znalezienia pracy w dzisiejszych czasach. A jeśli pragniemy pracować w bibliotece to po ścisłym i tak nas na studia przyjmą.


Moja opinia. Koniec kropka. Moje zdanie. Nie tykać tego posta. 
KONIEC IMPREZY!

Weszłyśmy do gimnazjum jako infantylne 13-latki i wychodzimy z niego jako infantylne 15 i 16-latki. Trzy lata upłynęły jak z bicza strzelił, zdążyłyśmy w międzyczasie się zaprzyjaźnić i założyć brygadę. Naukę będziemy kontynuować w tym samym liceum, a Kusy, Łoś i ja w tej samej klasie. Biski .JESTEM POPRAWNA POLITYCZNIE. Kusemu marzy się być mistrzem sprzedaży.
Łoś już nas kroi (przynajmniej mnie) swoimi paznokciami, przygotowując się do pracy chirurga. A ja mam zamiar iść na polibudę i się tym jaram (mejbii inżynieria).
So ''KONIEC IMPREZY'', jak to powiedział jeden zatroskany rodzic. Gimbal się kończy, chwila przerwy na wyleczenie kaca i nowe party, z nowymi ludźmi w liceum. Zapowiada się interesująco.

Mamy jeszcze szanse by porzucić to wszystko i wyjechać do Australii opiekować się kangurami, koalami, ewentualnie krokodylami (kto co lubi). Chyba, że macie lepsze pomysły, to zapraszam do otwartej dyskusji.
Zaczyna się TYDZIEŃ WALKI O PRZETRWANIE.
Jesteśmy na wojnie.
Ten tydzień decyduje o naszym dokumencie, który będzie przetrzymywany przez następną szkołę 3 lata.
Musimy się nim nacieszyć przez ten niecały tydzień po jego otrzymaniu, bo będziemy musieli się z nim rozstać!

A tak wgl to lubię hamburgery, wspominałam?

PLEASE COLA. 

niedziela, 10 czerwca 2012

No cóż, kończy się nasza przygoda niedługo... ostatni tydzień tak naprawdę.. 
CZY 29 czerwiec będzie datą upadku Brygady? Miejmy nadzieję, że nie.
Mimo, że się rozejdziemy to nie możemy pozwolić na to, że zakończymy znajomość,
bo przecież żadna z nas tego nie chce?
Każda z nas ma gorsze i lepsze dni, czasami po prostu nie mamy ochoty na obecność innych ludzi (czyt. Biskup nie ma). My jednak to rozumiemy...




ten koniec może być naszym POCZĄTKIEM.





środa, 30 maja 2012

DLACZEGO NIKT NIC NIE PISZE, EEEEEEEEJ...
Już myślałam, że będzie dobrze, a tu co?!
CISZA...
ale z Was lenie... ja nie mogę ;/


Jestem zła.




Ogólnie to wakacje za miesiąc, a dziś jest dzień bez stanika. Pozdrawiam. 
A i czuję się urażona przez Baracka Obamę. Pozdrawiam go też. 

wtorek, 8 maja 2012

1) Dlaczego jestem poker fejsem? 2) Książka PW jest do dupy i umiera w niej DAMON :**** 3) Nie lubie cebulowyche lejsów Amen.

czwartek, 3 maja 2012

Lubie długie łikendy.Spanie, jedzienie, siedzienie przed kompem, jedzienie itd. Dzisiaj byłam w Kościele na 10.15 ,. Dziwnie się czułam mając za sobą spowiadającego Olchę. Potem oglądałam Gwiezdne Wojny. A po obiedzie wyszłam z siostrą na plac zabaw i robiłam pułapki na dzieci... Są plany by jutro iść z Kusym do szkoły. Nawet Brodzik nie idzie , więc wiedz ,że coś się dzieje . A tak po za tym to: KOKO KOKO EURO SPOKO!!!!!!!!!!!!!!

środa, 2 maja 2012

KO KO KO KO EURO SPOKO!


haha, wczoraj byłyśmy na koncercie Bednarka! :D poszłyśmy juz tam o 19.40 (jesteśmy przecież wielkimi fankami), mimo że koncert miał się zacząć o 21. Śpiewał najpierw jakiś dziwny zespół. Strasznie walili basem, aż rytm mojego serca się lekko zaburzył i kilka razy myślałam, że umarłam ( a mi zostało tylko 1 życie, heloł!). Potem wbił Pan finalista z Must be the music, który fajowo bituje. Było to o 21.05. Potem czekamy, czekamy... wreszcie o 21.30 prowadząca zapowiedziała gwiazdę wieczoru! Bednarek wbił na scenę, zaczął coś tam śpiewać i fajnie skakał wywalając nogi do przodu, podskakując jednoczenie na wysokość jakiś 3 metrów. Stałyśmy prawie w 1 rzędzie więc miałyśmy dobry widok. Było nas widac na telebimie jak pokazywałyśmy ręce, serduszka, wodę, chusteczki... potem Bednarek zawołał swoją  super 16-tkę (Olka: "A mogłaś tam teraz stac z nimi, Kusy"...) se zaśpiewali coś, a potem zeszli tańczyć pod scenę. Bednarek potem zaśpiewał kilka swoich hitów wołajac jakiś gości do duetów. O 22.30 impra się skończyła, dzieci wygonili. I dobrze, bo bolał mnie caaaaaaały kręgosłup od tego skakania. Jedno jest pewne: Bednarek kilka razy na mnie sie paczył i szczerzył DO MNIE. 

poniedziałek, 30 kwietnia 2012


TAKIE RYSUNKI
TYLKO POD JEGO BLOKIEM

dzisiaj dla mnie i Manii ładny dzień wolny do szkoły. Bi i Łoś polazły se na 3 lekcje, a potem nikczemnie uciekły, buuuuuuuuuuu... potem opalanko , lanie się wodą, poznanie super 3 ciach na basenie... omg.. xD
wgl spaliłam sobie całe ramie lewe i mnie booooooooli :( a jak wracałam od babci wieczorem to britisz boj trawkę kosił i mu dzień dobry wykrzyczałam z zacieszem :D odpowiedział hehehehehe

sobota, 28 kwietnia 2012

10 dniowy weekend, bardzo fajnie.
zaraz jedziemy na wycieczkę rowerową, może żaden tir nas już nie zabije.
Bo wczoraj jak jechałyśmy to wjechałam na rondzie pod tira, zatrzymał się jakieś pół metra przede mną (dobrze, że wolno jechał).Ale serio - widziałam już światło w tunelu...

niedziela, 22 kwietnia 2012

Jest tak wcześnie, a ja zrobiłam już tyle rzeczy:D O 7.30 poszłam razem z Kusym i Manią do Kościoła.Udało mi się nie zasnąć ( rozbudził mnie Olcha zbierający na tacę z promiennym uśmiechem). Gdy wróciłam do domu okazało się , że prawie cała moja rodzina chodzi w piżamach albo śpi. Magda wstała dopiero, gdy ja o 10 wychodziłam na rower. Pojechałyśmy z Manią tą samą trasą co podczas wczorajszego spaceru z Kusym . Po drodze widziałyśmy: zywego lisa, martwego lisa z odpadającą głową, 4 żywe sarny skaczące po polach, rozjechane martwe myszy, żywego rowerzystę , martwego rowerzystę. Jadąc dalej zobaczyłyśmy NAZISTOWSKI OBÓZ PRACY. Pepitz-Brieg. Oddział obozu Gross-Rosen.Cały czas był tak blisko , a ja nawet o nim nie wiedziałam o_o. Wiem już o czym napiszę na konkurs z polskiego.Póżniej chcąc dojechać do obodnicy przejeżdżałyśmy obok dyskontu Biedronki. Na wąskiej , wiejskiej ścieżce przejeżdżały obok nas tiry. Dobrze, że nie odwróciłam się do tyłu, bo bym spanikowała :D Potem przejechałyśmy przez połowę ronda nie schodząc z rowerów i łamiąc po drodze tysiące przepisów udałyśmy się na Skarbimierz- Osiedle celem zobaczenia restauracji, którą odwiedziła M. Gesler. Wracając zachciało nam się jechać do parku. Nie chcąc marnować naszego cennego czasu odbyłyśmy zapierdoling przez ruchliwą obwodnice(nie róbcie tego w domu). Adrenalina huczała nam we krwi.W parku prawie przejechałam wiewiórkę.Jechałam sobie ścieżką a ona jadła sobie orzecha na środku ścieżki i w ostatniej chwili przebiegła mi przed kołami. Jest 12 , a ja miałam już tyle niebezpiecznych przygód.Aż boję się jeść tort -_-

sobota, 21 kwietnia 2012

dzisiaj było bardzo fajnie, chcialyśmy iść na skarbimierz (ciekawe po co :D) ale  przez Żłobiznę i nam nie wyszło, bo wyszłyśmy jakoś za bardzo ze strony Pępic.
Więc zawróciłyśmy głupki do domu bo zaczęło kropić. I usiadłyśmy na środku drogi i tak z 5 minut odpoczywałyśmy, luuuuuuuuz :D fajnie mamy w domu

czwartek, 19 kwietnia 2012

KOCHAM
 NICKA 
CAVE'A 
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥




Czy już to kiedyś mówiłam? 
ładny dzień. Jeszcze tylko 2 razy do szkoły i teoretycznie dwa tygodnie WOLNEGO
1/4 wakacji...
czekam na czwartek za tydzień - de la vera o 19 KOCHAM TO ♥
i loooooooooooody 


mniam mniam

środa, 18 kwietnia 2012

Wreeeeeeeszcie normalna pogoda, hehe.
Jutro nasze życie ulegnie zmianie, bo otwierają Textil Market w biedronce.
Cieszmy się kochać sklepy, tak szybko sie pojawiają nowsze.

W szkole już wszytskim odwala, egzaminki za tydzień ;D
ale po nas to spływa jak wodospad i luz i wgl.
Królowie Polski - wtf ogólnie, ale co tam, po co mi to :D
licze na te 10 punktów, żeby mnie do ogólniaka przyjęli

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

ja jestem jak najbardziej ZA na darmowe wakacje hehehhehe :D
pociągiem 5 godzin i jesteśmy w stolycy
tylko najpierw trzeba zdać egzamin ehem : D
a to będzie ciężkie
chociaż w głębi duszy wierzę w to, że za te wszystkie zmiany i tak dalej nie będą chcieli nas torturować i dadzą jakieś BANALNE zadania... ktoś jeszcze tak myśli? :D
Mam pomysł na darmowe wakacyje w Stolycy.Jedziemy pociągiem schowane w kiblu. Na miejscu mieszkamy na dworcu i żebramy. Mój sposób na darmowe wakacje ! :DD I Wawe sobie pozwiedzamy

piątek, 13 kwietnia 2012

Prawie mi się blogi pomyliły i chciałam walnąć emo posta. Jutro wyjazd do Opola. Nie wiem jak wstane. A Biski oczywiście nie jedzie . Sekta ją pochłania. Może to Chomik kupi jej sukienke. Albo pożyczy jeden z mundurów.
jutro Łopole, zupa zupa


 Oferta śniadaniowa McDonald - lubię to.


Faza na Nicka Cave'a.

piątek, 6 kwietnia 2012

uuuuuuuuuu Biskup szkoda :(
ale przynajmniej nie ominie Cię przyjemność z pisania egzaminków :D
A jeśli chodzi o Twoją lof Bi to przeklinał wczoraj w kościele jak szliśmy w stronę zakrystii i mnie obrażał ehem :D no cóż. Niewychowane dzieci niemające życia, bywa. A i jeszcze moja mama mi powiedziała (bo oni stali na schodach gdzieś koło niej socjo i ga(e)j), że żuli gumę, aż w końcu moja ortodontka, która stała dosłownie przed nimi odwróciła się i zaczęła na nich drzeć jacy to oni są z 3 minuty :DDDD


Przed chwilą ogarniałam pokój, a zaraz pójdę zrobić sałatkęę i dokończę to cekinowe jajko :D 
Za 44 dni pojedziemy sobie do Zakopanego, cudnie, czekam na to ♥♥♥




HEJ, HEJ BLOGASEK SIĘ ODRADZA!

czwartek, 5 kwietnia 2012

Manię posrało z tym ODCHUDZANIEEEEEEM znowu.


Znów będzie Oświęcimiem, spoko. 


zaraz do kościoła, potem noc jutro zrobię ciasto i znowu kościół heheee.


a w sobotę z koszyczkiem, czyli git fajnie.
Męczą mnie bym dodała posta.
Dodam posta.
Dodałam.

Sprawa wygląda tak: niedługo egzaminy, biki jest w sekcie, pan z sekty nas prześladuje, kusy ma lofff (śp), mamy british boya i Barniego. Jest kwiecień, słońca nie ma, miałam gofry na obiad. Szuakmy sukienek na komers. I jestem na diecie, zamierzam schudnąć do 48 kg. I tyle

I święta niegługo, o.
Znaczy już są
Wczorajsza Droga Krzyżowa zaczęła się wręcz dramatycznie. Wchodząc po schodach wpadłyśmy na Pana Zróbsesektenaplebani. Stałam przez chwilę jak zamurowana. On tylko popaczył się DZIWNIE , a my z mętlikiem w głowach weszłyśmy na salkę. Poczułam się osaczona. Po chwili gdy złapałam już normalny oddech chybkiem wymknęłyśmy się na dół. Ale niestety. ON JUŻ TAM STAŁ!. Zadał nam z pozoru niewinne pytanie: Co was tu sprowadza? Ja jednak wiedziałam , że jest zły za ty że uciekłyśmy z sekty. Póżniej było spoko. Spiewałyśmy 2 część DK . A w pierwszej starałyśmy się nie zgubić wśród tłumu mocherów. które chciały spalić nam włosy. Wracając jedłyśmy tosty i paczyłyśmy jak Pan KUsy próbuje straszyć Kusego .(czy jakoś tak). Dowiedziawszy się o słabej kondycji Wujka Kusego Ochroniażaplanowałyśmy napad na pocztę.

Wczorajsza droga krzyżowa - świetna. Nie będę opisywać, bo miała to Łoś zrobić -.-
Oczywiście tego nie zrobi. Trudno. Kto był, ten wie.

środa, 4 kwietnia 2012

dobra dodam teraz słit długiego posta jak to za czasów, gdy blogasek był świeżo upieczony.


Dzisiaj wreszcie był TEN DZIEŃ! Od godziny jesteś woooooolnymi ptakami (dopóki nie przyjdzie następna środa, ale po co sobie psuć humor), możemy poświecić czas na co chcemy, możemy sobie leżec całymi dniami w domu (bo przecież wieczorami musimy chodzic do kościoła codziennie...), spać do 10 (chyba, że musimy sprzątać) i ogólnyyy luz ;D
chyba, że ktoś tak, jak ŁOŚ zdeklarował się do 2 godzin dziennie nauki fizyki ;> 


teraz sobie siedzę, jem loda czekoladowego, gadam z maj lof przez telefon, mam włączone radio, otwarty balkon, bo jest gorąco  i nic więcej mi nie potrzeba :D  


Wgl te żarciki o nim NIE  były FAJNE -.- zamorduję Was kiedyś Łosiu i Mania  :D 


DZISIAJ DROGA KRZYŻOWA PO BRZEGU


Kocham to jak 2-3 tysiące ludzi sobie idzie. Jak my (zawsze na początku idziemy) jesteśmy już koło nowego, to jeszcze dużo ludzi sie pod naszym kościołem tłoczy. A w ciągu całej Drogi ludzie dochodzą, piękne to jest.


Czekam na sobotę, święcenie jajek, spaceeeeeeerek ;> i długa msza o 21.30 heheh :D


Fajnie będzie..


Ogólnie za jeszcze 10 razy do szkoły i EGZAMINY, POZDRO.
Po dzisiejszym z historii uświadomiłam sobie, że nic nie umiem ;)




Na szczęście potrzebujemy tylko 10, żeby nas do nowego przyjęli więc luz, tyle to będę miała z polaka :DDDDDD




mam nadzieję, że my też będziemy musieli napisać na podstawie obrazków przepis na czekoladę.
hm chyba, że nam dadzą bez obrazków, że niby poziom hard, bo w gimnazjum jesteśmy.


Gdyby tylko nas uczyli robić czekoladę w szkole.....

poniedziałek, 26 marca 2012

Czy tylko ja prowadzę tego bloga?! A co z postanowieniem 1 post na 1 tydzień? HALOO!


Dziś był konkurs, dobrze nam poszedł hehe, Mania 3 w wywiedzionym ze słowa, ja 1 w poezji śpiewanej :D


Jeszcze dziś rekolekcje były i będą jeszcze 2 dni.


TYLKO 7 RAZY DO SZKOŁY I WOLNE ♥

piątek, 23 marca 2012



W szkole fajnie, bylismy na Mam Talent, wgl idziemy całą klasą do prawdziwego mam talent, casting jakoś w połowie kwietnia jest :D Zrobimy coś glupiego, żeby nas w tv puscili.
Milena fajnie nas bronila na hiście, a na wf były wielkie narady.
Żak się wydrał, że 3 osoby ćwiczyły i powiedział, że TO OSTATNI RAZ


Wgl na historii modna była piosenka 
mięsny jeż, 
mięsny jeż 

Ty go zjesz
Ty go zjesz!

ŚPIEWAMY!


Gratulujemy Łosiowi i Biskupowi osiągnięć w konkursach :D



piątek, 16 marca 2012

Tak dla przypomnienia i uczymy się na pamięć :) 


ma-ja-hii 
ma-ja-huu 
ma-ja-hoo 
ma-ja-haha

halo, salut, sent jełu, un hajduk,
szi te ro, jubira ma, primeszte, fericzira.
alo, aalo, sent jełu pikasoo 
cjam dat bip, szi sent wonik,
dar se sztii nucjer nienik. x2
wrej sa pleś dar nu ma, nu ma jej,
nu ma, nu ma jej, nu ma, nu ma, nu ma jej.
kipol tełu szi dragosta din tej,
mjamin tesk de ołki tejej.

te sun, se cpun, cze sinkt, akum, 
alo, jubira ma sent jełu, fericzira.
alo ,aalo, sunt jarasziej, pikasoo
cjam dat bip, szi sent wonik,
dar se sztii nucjer nienik.


wrej sa pleś dar nu ma, nu ma jej,
nu ma, nu ma jej, nu ma, nu ma, nu ma jej.
kipol tełu szi dragosta din tej,
mjamin tesk de ołki tejej.


ma-ja-hii 
ma-ja-huu 
ma-ja-hoo 
ma-ja-haha


wrej sa pleś dar nu ma, nu ma jej,
nu ma, nu ma jej, nu ma, nu ma, nu ma jej.
kipol tełu szi dragosta din tej,
mjamin tesk de ołki tejej.

sobota, 10 marca 2012

To musiał być straszny koszmar Biskupie :D A ja się przeziębi
łam i mam GARDŁO I NOS Poszłam se powyć na scholę,
Uczyłam się godzinę na konkurs, a teraz się NUDZĘ!!! i nie mogę znaleźć rolek

wtorek, 6 marca 2012

ale zaniedbałyśmy naszego bloga :(


Dzisiaj była wycieczka.
Zbiórka była wcześnie bo o 7.40.
O 7.47 weszliśmy do autobusu i ja zajęłam nam fajną miejscówę.
Oglądałyśmy z Łosiem fajny odcinek I.T. CROWD
jest on bardzo fajny, bo jest pożar, który jest na niby wyświetlaczem z super efektem, obejrzyjcie koniecznie, to nie do opisania.
Jechaliśmy sobie 40 minut. Nikt się nie porzygał. Wyszliśmy koło zielonego mostka, gdzie większość opolaninowych bananów robi sobie foty (obczajcie na maxmodels jak nie wierzycie) i poszłyśmy okrężną droga do tego głupiego nto. Posiedziałyśmy se, porobiłyśmy focie i git. Potem połaziłyśmy chwilę bezsensownie i zrobiliśmy se zdjęcia. ( Klaudia była lepszą fotografką niż Elka.)


Potem poszłyśmy se do solarisa ( Blond gerl po raz drugi pokazała nam miejsce gdzie Biskup będzie staczać bój na 3 tygodnie ), minęłyśmy zielony mostek i nawet przez niego przeszłysmy i popaczyłysmy na dziwne kłódki. Kazałam Manii przypiąć "Maria - Forever alone" ale nie miałyśmy kłódek przy sobie.
Chyba zacznę nosić. 
No i w kinie spoko, ale żeby duży popcorn który jest mały 10 zł kosztował? żal
Film - suchar nad sucharami, nadal nie pamiętam tytułu - wiedz, że cos się dzieje.
Ogólnie okulary były fajne bo jak sie  w nie gapiłam to widziłam siebie.


Potem wreszcie o tylu godzinach męki weszliśmy do autobusu, pewien kamień zajął moje i łosia miejsce i to było dziwne, ale ustąpiłyśmy temu dziecku bo do maka blisko.


Potem rzuciliśmy się na maka, a Pan kierowca był niemiły bo nie otworzył drzwi z tyłu żal.


Zjadłam se dużo rzeczy i uzbierałam naklejki na darmową kawę oł jea.


I potem znów do autobusu (poszłyśmy do niego krokiem zajebistych bez kurtek, w okularach przeciwsłonecznych, niektórzy z kawą w ręku i git), usiadłyśmy se z Łosiem na NASZYCH miejscach a kamień nazwał nas pewnym wyrazem na p, nie będę go wymawiać na forum ogólnokrajowym. 


Ogólnie potem śpiewalismy cuuuuuuuuuuuudnie, chodźmy do mam talent i wygramy.
Potem chłopacy powiedzieli, że na Dzień Kobiet gówno dostaniemy.
Super, nigdy nie dostałam gówna, a Wy?




A jutro luuz dzień i git.
Niedługo weekend.


FOTORELACJA: 
My w kosmosie i NTO

Tu juz nie w kosmosie, ale przed NTO

A tu backstage przed pokazem



piątek, 2 marca 2012

kocham zumbę! 
tańczyłam sobie w domu jeszcze hehe a teraz jestem mega zmęczona i idę spaaaać


w szkole jest fajnie, fajne akcje, ale komu się chce o tym pisać? 


na historii zrobilam se liste rzeczy do Zakoppanegooo i git



piątek, 24 lutego 2012

Ja też mam depresję z braku chipsów :( Dzisiaj najciekawszym wydażeniem była niezwykła aktywność Krystiana (spowodowana spotkaniem z Szymonem). Po za tym Bartek ROBIŁ KOBRĘ. Kusy ma to szczęście , że tego nie widziała:D To było...dziwne Po za tym Biskup uciekła z Włefu <łełele> Biedna Blondi dostanie mało krówek i bedzie plakać ;(

czwartek, 23 lutego 2012

11. Nie zaniedbuj bloga swego ani siebie samego.
Tak na nasz użytek :D Z okazji dnia walki z depresją KUsy nagrła bardzo optymistyczną piosenkę, która na pewno rozweseli wszystkich chorych.Trzeba rozważyć czy nie podrzucić jej Matce Ziemi. Umiem 14 czas. na 24 :( Chyba wybiorę zaśpiewanie tej Roty.

poniedziałek, 13 lutego 2012

KOcham 13 dzień miesiąca!! Gdy po długim i męczącym dniu w szkole postanowiłam pójść na łyżwy wywaliłam się jedynie 10 razy. Ze spuchniętym kolanem wróciłam do domu, policzyłam siniaki i udałam się na spotkanie do bierzmowania. Tam pod oknem plebanii cały czas miałczał kot. Ksiądz: Zbliżąją się walentynki i to amant Zuzi, chce żeby wyszła, ale ona nie może". Dla niewtajemniczonych: Zuzia to kot, nie nieślubna córka księdza. Po powrocie do domu zaczęłam się dławić herbatą. Plusem tego dnia było to, że szklanka, którą upuściłam się nie stukła :D

wtorek, 7 lutego 2012

Biskup! Nie ucz się histori tylko zostań poetką :D Muszę się wyżalić: nie umiem nic na chemię, ą konkurs już w piątek! To bedzie bardzo smutne, gdy Socjo (który jest głupi) przejdzie a ja będę miała 20% :(

poniedziałek, 6 lutego 2012

niedziela, 5 lutego 2012

Pole -  Oranie czyjegoś pola zwiastuje problemy zdrowotne tej osoby.

EHEM. Mania, Łoś?
28.10.2011
Wtedy założyłyśmy blogaska
Jak to było dawno, omg.
▒▒▒█▓▓█▒██▓▓▓██▒█▓▓█
▒▒█▓▒▒▓█▓▓▓▓▓▓▓█▓▒▒▓█
▒▒█▓▒▒▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▒▒▓█
▒▒▒█▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓█
▒▒▒▒█▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓█
▒▒▒▒█▓▓█▓▓▓▓▓▓█▓▓▓█
▒▒▒▒█▓▓██▓▓▓▓▓██▓▓█
▒▒▒█▓▓▓▓▒▒█▓█▒▒▓▓▓▓█
▒▒█▓▓▒▒▓▒▒███▒▒▓▒▒▓▓█
▒▒█▓▓▒▒▓▒▒▒█▒▒▒▓▒▒▓▓█
▒▒█▓▓▓▓▓▓▒▒▒▒▒▓▓▓▓▓▓█
▒▒▒█▓▓▓▓▓▓███▓▓▓▓▓▓█
▒▒▒▒█▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓█
▒▒▒█▓▓▓▓▒▒▒▒▒▒▒▓▓▓▓█
▒▒█▓▓▓▓▒▒▒▒▒▒▒▒▒▓▓▓▓█
▒█▓▓▓█▓▒▒▒▒▒▒▒▒▒▓█▓▓▓█

█▓▓▓█▓▒▒▒██▒██▒▒▒▓█▓▓▓█
▓▓▓█▓▓▒▒█▓▓█▓▓█▒▒▓▓█▓▓█
█▓▓█▓▒▒▒█▓▓▓▓▓█▒▒▒▓█▓▓█
▓▓█▓▓▒▒▒▒█▓▓▓█▒▒▒▒▓▓█▓▓█
▓▓█▓▓▒▒▒▒▒█▓█▒▒▒▒▒▓▓█▓▓█
███▓▓▒▒▒▒▒▒█▒▒▒▒▒▒▓▓███
▒▒█▓▓▓▒▒▒▒▒▒▒▒▒▒▒▓▓▓█
▒▒▒█▓▓▓▒▒▒▒▒▒▒▒▒▓▓▓█
▒▒▒█▓▓▓▓▒▒▒▒▒▒▒▓▓▓▓█
▒▒▒▒█▓▓▓▓▓█▓█▓▓▓▓▓█
▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▓█▓▓▓▓▓█
▒▒████▓▓▓▓▓█▓▓▓▓▓████

sobota, 4 lutego 2012

JESTEM MISZCZEM W ROZWALANIU SOCZKÓW W BIEDRONCE!!!!!!!!!!!!!! xddddddddddddd

piątek, 3 lutego 2012

NIENAWIDZE DEBILSKICH AUT, KTÓRYM SIĘ W NOCY WŁĄCZAJĄ ALARMY!!!!! Już od 2 dni od 3 do 4:30 w nocy jakiemuś debilowi wlącza się alarm i mnie budzi. Już ustaliłam, że jeśli się to dzisiaj powtórzy idę na dwór spisuję jedo numery i dzwonię na policję. Moja pierwsza inicjatywa obywatelska. Mam nadzieję, że to auto Piątka :D Zanim jednak zostałam brutalnie obudzona miałam nienormalny sen - za dużo uczylam się na sprawdzian z bio: Siedziałyśmy sobie w czwórkę w jakiejś kawiarni nagle Mania z wielkim uśmiechem oznajmia ze ma HIVa. Na to Biski pokazuje swoję kolano i mówi, że ona też ma w kolanie HIVA. Ja z Kusym poszłyśmy na badania sprawdzić czy my też nie mamy i gdy tylko weszłyśmy do sali jakaś gruba pielęgniarka zaczeła się drzeć, że mamy AIDS. W szkole okazyje się, że cała szkoła ma HIVA i wogle cały Brzeg. Znacie może jakiegoś tłumacza snów. Mi się wydaje ze to oznacza, że jutro zjem Chipsy :D Gdy już doszłam do siebie, grałam z Bacą w grę angielskie słówka. To było bardzo ekscytujące. Wygrałam z nią i Manią :D A Baca zaczeła opisywać wszystkie nażądy wewnętrzne po angielsku. Na polskim Blondi wymyśliła wieczorek poetycki. Po szkole razem z Manią szalałyśmy na łyżwach. Wywaliłyśmy się tylko po 1 razie, a Mania stwierdziła, że straciła łyżwowe dziewictwo :D

czwartek, 2 lutego 2012

ŁOŚ DOSTAŁA 3 Z TABLICZKI MNOŻENIA, HAHAHHAH

wtorek, 31 stycznia 2012

Zaniedbywanie naszego bloga woła o pomstę do nieba!!!!!! Tak więc gdy już zostały rozwiązane problemy fizjologiczne Biskupa, a Kusy zakupiła swą dzienną porcję grześków miała miejsce plastyka. Okazało się, że Kuba K. jest śmiertejnie zakochany w Biskupie i o niczym innym nie marzy jak tylko odwiedzić ją w szpitalu z wielkim bukietem kwiatów :D Następnie narysowałam Dawida +20kg. Na szczęście kusy szybko go odchudziła. Przed religią nie mogłyśmy pograć w Babajagę, ponieważ ścianę zajęły jakieś podejrzane dresu z 1 gim. Na religi trzeba było wypełnić ankietę. Oczywiście pełne szaleństwo ( oprócz pokutującej Marysi). Na włefie polubiłam grę w ręczną. Jest bardzo fajna i brutalna :D Po szybkim powrocie do domu i zjedzeniu obiadu, udałam się na angielski gdzie powszechną radość wzbudziła wypowiedź pewnego kolegi , który stwierdził, że w czasie ferii: "I was on Hel" :D A gdy Maria zapytała się gdzie to jest wszyscy ze śmiechem odparli , że " underground: :D

środa, 25 stycznia 2012

Jak się mówi na starą witaminę?





















WITOLD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Tak mnie natchło.

niedziela, 22 stycznia 2012

Nie sądzę by ta ustawa ACTA weszła w życie :D ponieważ zhakowali bloga Kasi Tusk, a tatuś nie zrobi czegoś takiego swojej córeczce :D Dzisiaj razem z reage maniakami i bananami wzięłyśmy udział w castingu Kamila Bednarka do Bitwy na Głosy. Niestety Kusemu nie udało się przejść. Nie wiem co z Eklą, bo mi nie napisala. By
ło FAJNIE. Bednarek dwukrotnie dotknął mojej ręki. Niestety się zapomnia
łam i umyłam ją.Zanim weszliśmy do Ratusz czekaliśmy 2h z jakimś facetem, który kaza<ł nam sie drzeć; Bitwa na głosy, Kamil, Brzeg i takie tam. Po ten Kusy w trygie natychmiastowym wypełniła ankietę i dostała numerek 905. Ogólną radość wzbudziło nie przedostanie się dziewczyny z Rzeszowa, która "zabrała" Kusemu numerek. Jak Elka przeszła to Kusy chyba zawału dostanie :D Och Biskupie nawet nie wiesz co straciłaś :P

sobota, 21 stycznia 2012

Dawno tu nie pisałam. Błagam Kusy zmień tego oczozjeba. Dzisiaj miała miejsce bardzo interesująca sytuacja w Kościele. I nie chodz mi tu o to, że podczas komunii szopka zaczęła grać całkiem inną piosenkę :D Kusy ćwiczyłą Mszę dykcję. Niestety nie dosta
ła numerka. Właśnie demotywuję jakąś laskę z Rrzeszowa ( która ma półnagie focie na facebooku) by nie jecha
ła do Brzegu, ponieważ ja rzekomo jecha
łam z Opola 2 h , na koniu oczywiście

piątek, 20 stycznia 2012

JESTEM ZACHWYCONA KOLOREM BLOGA : DDDDDDDDDDD

Wróciłyśmy o 16, biski na sam koniec spaceru poślizgnęła się i opuchło jej to kolano, które jej wypadło w pierwszej klasie : ( Czekam na wiadomości od niej

piątek, 13 stycznia 2012

SPRAWDŹ, CZY JESTEŚ HARDKOREM 

oglądnij to całe
http://www.youtube.com/watch?v=bnls6aSgPs0
oraz to
http://www.youtube.com/watch?v=7iJfzcjTN2w&feature=related

Ja oglądnęłam to oba CAŁE dwa razy podrząd :DDDDDDD
Tak, jestem hardkorem.
Biologia by
ła może nie trudna, ale bardzo szczegó
łowa jak na tak krótki dzia
ł :D Ja oczywiście zawali
łam nierozróżniając homologi od analogii a o tym byly 4 zadania :D Jakoś nie czuję na razie tych ferii. Powiekszy
łam sobie pole na wiejskim ,życiu . Jest teraz duuuże. Prawie takie jak mamy KUsego.Mam więcej miejsca na owce :D

czwartek, 12 stycznia 2012


MOJA PIERWSZA MAPA MYŚLI
Jestem z siebie dumna, zajęła mi aż 2 godziny. Za chwilę będę się z niej uczyć. Ta mniejsza kartka jest doczepiona do większej : )
Spotkanie krótkie, trwało 45 minut. Nie narzekam. No cóż blondi śmiałą się na wywiadówce, ze już przeginamy. A ja może tylko lubię oblewać nauczycieli od historii wodą? Nie pomyślała o tym : (

był u mnie Olcha :D przyszedł równo z moją mamą, która z wywiadówki wróciła xD 
Wchodzi i mówi: "OO to po znajomości". I cały czas się śmiał xD On mi mówi coś, że wczoraj był u mojej przyjaciólki Marysi na kolędzie o 10. I mówił, że chyba kładłaś się już spać, bo byłas ledwo przytomna i miałas straszne sińce pod oczami (które chyba były niedomytymi cieniami ćpuna? :DDDD) 
A i potem mówi: "No, ale ja Wam strasznie dziękuję za tę płytę!". Jak oglądał mój zeszyt to komentował rysunki, że on tak na kolorowo nie robił i ukazałm  w nich swoją inicjatywę twórczą XD
A i kazał mi i Łosiowi przejąć scholę po Anii <lol2>.




A OTO NASZE ŻYCIE NA JEDNEJ KARTCE PAPIERU:

A, no i zapowiada się nocka z biolożką ;> Oddychanie umiem, a ewolucji nawet nie tknęłam... walę to XD